• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
[01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas

[01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Nicholas Figg
#4
29.01.2023, 15:40  ✶  
- Jak się możesz domyślić, Nora ci dzisiaj nie pomoże. Jesteś więc zdany na mnie. - albo możesz sobie iść, dodałby jeszcze ale nie miał pewności, że Nora akurat nie usłyszałaby tych słów. Suszyłaby mu później głowę o to w jaki sposób traktuje jej przyjaciela i że powinien być dla niego milszy, a wtedy Nicholas zirytowałby się jeszcze bardziej. Młody Figg był zbyt uparty żeby ot tak zmienić swoje podejście na czyjeś życzenie, tym bardziej jeśli mówili tutaj o wiecznie wciągającym w kłopoty twórcy różdżek, do którego Nora miała ewidentnie jakąś słabość, a czego Nicholas nie mógł zrozumieć.
Obserwował uważnie każdy krok Fergusa po przekroczeniu progu, a kiedy ten zwrócił uwagę na cenną książkę, którą kłatwołamacz zaczytywał się tego dnia, odruchowo poczuł przypływ irytacji wywołany jego wścibskością. Szybko się jednak opamiętał, bo zupełnie nie spodziewał się że Ollivander choćby słyszał o tej pozycji, a może nawet wie o niej trochę więcej niż mogłoby się wydawać. Otrzymałby zapewne teraz dodatkowe punkty, gdyby nie to że Nicholas był zbyt dumny, żeby się przyznać do delikatnej poprawy stosunków z Fergusem.
- Tak, to on. Znasz go? Myślałem że twórcy różdżek nie bawią się w takie rzeczy. - zauważył z łagodniejszym tonem głosu, choć w głowie uroiły mu się jakieś dziwne myśli na temat tego, skąd Fergus potencjalnie mógł kojarzyć ową pozycję. Wszystkie te myśli raczej nie dotyczyły aspektów łamania klątw, a bardziej ich nakładania, co by było zresztą do niego podobne w oczach Figga. Kto wie, może to jednak tylko uprzedzenia ciemnowłosego, młodego czarodzieja.
- Zaraz przyjdę z kawą. Nie dotykaj tej książki proszę, jest w kiepskim stanie. Najlepiej jakbyś... - niczego nie dotykał i czekał aż przyjdę, wyrwałoby mu się, ale ugryzł się w porę w język. - ...sam zresztą wiesz co. Zaraz wrócę. - dopowiedział jeszcze niechlujnie, motając się między myślami i tym, co powiedział, a co chciał powiedzieć. Szybkim krokiem zniknął za rogiem, udając się do części kuchennej lokalu gdzie mógł przygotować na szybko dwie kawy, jedną dla siebie i jedną dla gościa. Był to jedyny moment, w którym pozostawiony sam sobie Fergus mógł wywinąć coś głupiego, ale Nicholas założył że pozostawienie dorosłego człowieka bez kontroli na pięć minut nie okaże się poważnym błędem.
Po krótkiej chwili wrócił z dwoma kubkami czarnej kawy, jeden z nich wręczając Fergusowi. Nie wiedział jaką lubi więc przygotował mu taką, jaka intuicyjnie zdawała się najlepiej pasować do tego spotkania. Cukru też w niej nie było, jeśli ktoś nad tym by się zastanawiał.
- Całe szczęście, pijany twórca różdżek móglby narobić więcej szkód niż pożytku. - stwierdził z wymownym uśmiechem, również siadając na jednym ze stołków i przyglądając się uważnie temu, co Fergus ze sobą przyniósł. Cała prezentacja wzbudziła w nim dużo entuzjazmu i nieukrywanej ciekawości, bardziej chyba za sprawą tajemniczej zawartości walizki niż możliwości przetestowania prototypów. To jak się zachowa obca różdżka w ogóle go nie przerażało, był na tyle pewny swoich umiejętności że nie spodziewał się, aby mogło dojść do jakiegokolwiek wypadku. No chyba, że Ollivander popełnił poważny błąd w sztuce.
- No dobra, ale zacznijmy od tego - skąd w ogóle masz tę walizkę? Tam się coś rusza i wolałbym, żebyśmy nie wypuścili tutaj jakiegoś smoka ze swojego więzienia, chociaż nie powiem... chciałbym zobaczyć takiego wyskakującego z torby. - pokiwał z uznaniem na swoje słowa i wyobrażenie o wyskakującej z malutkiego pojemnika bestii, pomijając trochę aspekt zniszczenia lokalu. - Zrobimy to na zewnątrz, otworzymy ją w mgnieniu oka i zobaczymy co tam jest. Ale biorę połowę zawartości walizki, jasne? - uniósł brwi z handlarską smykałką. Musiał się jeszcze potargować, skoro już i tak miał zaangażować swój cenny czas. Czuł przy tym, że Fergus w tym wypadku i tak mu nie odmówi. Oby tylko jej zawartość była tego wszystkiego warta.
- To może opowiedz mi co to za różdżki, żebym wiedział jak się z nimi obchodzić?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fergus Ollivander (1661), Nicholas Figg (1144)




Wiadomości w tym wątku
[01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Fergus Ollivander - 04.01.2023, 18:29
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Nicholas Figg - 09.01.2023, 23:52
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Fergus Ollivander - 11.01.2023, 18:44
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Nicholas Figg - 29.01.2023, 15:40
RE: [01.04.1972r.] Mieszkanie Nory na tyłach cukierni | Fergus & Nicholas - przez Fergus Ollivander - 04.02.2023, 19:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa