12.02.2025, 02:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2025, 02:16 przez Lorraine Malfoy.)
—25/08/1972—
List zabezpieczono standardowym zaklęciem ochronnym.
Londyn, sierpień 1972 r.
Drogi Leviathanie,
Nie jesteśmy sobie bliscy, właściwie to nie znamy się, ale nie musimy się znać, aby przyznać, że to, co przeżyliśmy wspólnie podczas obchodów ostatniej Lithy, zbliżyło do siebie splątane nici naszych żyć. Niezbadane są ściegi losu, nasze jednak złączyły Mojry podczas rytuału w kamiennym kręgu Stonehedge.
Pozwolę sobie przypuszczać, że nasza wspólna przyjaciółka, Sarah Macmillan, dopuściła Cię do tajemnicy. Że opowiedziała Ci o tym, że miałyśmy widzenie bogini – bogini trójjedynej, bogini o trzech twarzach, lecz w jednej osobie – widzenie bogini Dziewicy. Dziewica objawiła się nam na górskiej łące pokrytej krokusami, pięknieksza niż jutrzenka, bo skąpana w świetle błękitnej mgławicy, nakrapianej migotliwymi gwiazdami. Mam wiele różnych imion, mówiła, odgarniając włosy przypominające złociste wstęgi komet, krążących nad naszymi głowami, Hekate, Selina, Diana, wyliczała, ale tu znają mnie jako Dziewicę. Oprócz swego imienia, podarowała coś jeszcze. Dziewica, smucąc się odebranym pochopnie życiem, wyjawiła nam, co chce mieć złożone w ofierze podczas rytuału mającego na celu przywrócenie chwały bogini, napomykając, że potrzebny jest jej także nowy ołtarz.
Leviathanie, długo zwlekałam z napisaniem tego listu, jeszcze dłużej z jego wysłaniem, więc pozwól, że przejdę do rzeczy. Czy byłbyś łaskaw podzielić się ze mną swoją wersją wydarzeń ze święta Lithy? Czy Ty również dostąpiłeś widzenia bogini? Czy przekazała Ci, co możemy zrobić, aby dopełnić dzieła rytuału?
Zapytasz, dlaczego piszę właśnie teraz – dlaczego nie pisałam wcześniej – dlaczego, dlaczego, dlaczego... Ja też pytałam boginię "dlaczego". Ja też nie uzyskałam odpowiedzi. Być może to jest właśnie tajemnica wiary. Teraz wierzę, że jeżeli zrealizujemy misję powierzoną nam przez boginię, będziemy w stanie coś zmienić.
Niech Matka ma Cię w opiece,
Lorraine Malfoy