16.02.2025, 01:21 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2025, 01:25 przez Alexander Mulciber.)
Odpowiedź na wyjca, 26 VIII 1972 r.
Nie wkurwiaj mnie, Eden.
Nie muszę umieć liczyć, żeby wiedzieć, czyje dni są już dawno policzone. Nie muszę liczyć też kart, żeby wygrywać w pokera, a jednak... Aż tak się obraziłaś za zaproszenie na wieczorek hazardowy?
As denarów mówi mi, że sporo jutro wygrasz, i będziesz liczyć pieniądze aż do rana. Moje dwadzieścia palców i Twoje dwadzieścia palców to już czterdzieści palców, więc razem pójdzie nam dwa razy szybciej.
Nie daj się, kurwa, prosić, wiem przecież, że idziesz. Ta pierdolona Agnes zawsze mnie napastuje, kiedy pojawiam się u niej sam.
Nie muszę umieć liczyć, żeby wiedzieć, czyje dni są już dawno policzone. Nie muszę liczyć też kart, żeby wygrywać w pokera, a jednak... Aż tak się obraziłaś za zaproszenie na wieczorek hazardowy?
As denarów mówi mi, że sporo jutro wygrasz, i będziesz liczyć pieniądze aż do rana. Moje dwadzieścia palców i Twoje dwadzieścia palców to już czterdzieści palców, więc razem pójdzie nam dwa razy szybciej.
Nie daj się, kurwa, prosić, wiem przecież, że idziesz. Ta pierdolona Agnes zawsze mnie napastuje, kiedy pojawiam się u niej sam.
Alexander
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat