• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4
[22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor

[22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor
Stary Zabójca
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Trevor Yaxley
#4
30.01.2023, 05:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.02.2023, 04:30 przez Trevor Yaxley.)  
Okazało się, że w tym momencie na miejsce dotarł właściciel skradzionej sakiewki.
— Przechodziłem tylko obok. Leży na ziemi — Poinformował tamtego mężczyznę, podnosząc na niego spojrzenie i uśmiechając się przelotnie. Niemniej wdzięczność ze strony obrabowanego czarodzieja była czymś miłym. Byłaby jednak znacznie milsza, gdyby naprawdę obejmowała drobne znaleźne. W takich sytuacjach zawsze lepiej było poczekać na gest ze strony czarodzieja, któremu się przysłużył w danym momencie.
Spoważniał w następnej chwili, doświadczając podczas obserwowania tamtego czarodzieja typowego dla członków jego rodziny przeczucia. Nie miał do czynienia ze zwykłym człowiekiem. To było coś, co traktował nad wyraz poważnie. W takich sytuacjach starał się określić to, z którą istotą ma do czynienia poprzez odszukanie w sylwetce czarodzieja charakterystycznych dla nich cech. Nie zawsze było to możliwe. Jak chociażby teraz. Niezależnie od posiadanej przez tego czarodzieja genetyki, Trevor podejrzewał, że ten czarodziej nie jest wystarczająco nierozsądny, aby się ujawnić w centrum magicznego Londynu. Jako łowca wszelakich niebezpiecznych magicznych stworzeń i istot  starał się podchodzić indywidualnie do każdego przypadku. Większość posiadaczy genetyk nierzadko wolał pozostawić w spokoju. Największy problem miał z wampirami atakującymi przypadkowych ludzi oraz z nieizolującymi się na czas pełni wilkołakami. W tych dwóch przypadkach Trevor pozostawał zwolennikiem eliminacji czarodziejów niezdolnych do dostosowania się do ogólnie przyjętych norm i atakujących innych.
Skinął głową na to kolejne podziękowanie. Drugą sprawą, której nie mógł zignorować, było to że ten mężczyzna wydawał mu się znajomy. Zdecydowanie musieli się gdzieś minąć. Stojący przed nim czarodziej najwyraźniej doszedł do podobnych wniosków, co on. W przeciwieństwie do niego, nawet zaczął dociekać przyczyny tego wrażenia. Udzielona przez niego odpowiedź na to pytanie mogła przysporzyć mu przyjaciół albo wpędzić go w niezłe tarapaty.
Przed trzema laty było wszystko inaczej. Przede wszystkim – był poważanym przez wszystkich czarodziejem. Dzisiaj natomiast uciekał przed poszukującymi go Brygadzistami i jednocześnie starał się oczyścić swoje dobre imię, doprowadzić do wycofania ciążących na nim zarzutów oraz do skazania faktycznych winnych. Pracował w Ministerstwie Magii oraz udzielał się w kilku organizacjach. Obecnie jedyną popularnością, jaką się cieszył, była ta pośród Brygadzistów. Mieli oni jego rysopis, w dodatku pozostający nad wyraz aktualnym.
— Nie mogę pozbyć się wrażenia, że się gdzieś widzieliśmy. Może sobie przypomnę, gdzie — Potwierdził prawdopodobieństwo tego, że zdecydowanie musieli się gdzieś widzieć i nawet zamierzał poszukać w swojej pamięci miejsca i okoliczności dla tego spotkania. Nie napotkał tego czarodzieja w ostatnim czasie. Wówczas nie istniałaby konieczność przywoływania tego spotkania z pamięci. Nie utożsamiał tego mężczyzny z Brygadzistami, którzy mniej lub bardziej mijali go w publicznej przestrzeni. Jego myśli zaczynały krążyć wokół życia, które wiódł te trzy lata temu. Może Ministerstwo Magii? Nie... nie przypominał sobie, aby widywał go w Departamencie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami. W szczególności w Komitecie ds. Utylizacji Niebezpiecznych Stworzeń. Powinien rozważyć organizacje zrzeszające ludzi o podobnych zainteresowaniach. Zanim cokolwiek zasugerował, dobiegł go podniesiony głos czarodzieja. Było to oczywiste, że te słowa były skierowane do kieszonkowca, który się uwolnił. Trochę mu w tym dopomógł poprzez poluźnienie chwytu. Miał ku temu swoje powody. Nie pozostawiało jednak złudzeń, że ten kieszonkowiec poszuka sobie kolejnej kieszeni do uwolnienia od ciężaru sakiewki jej posiadacza. 
Zdołał się domyślić, że ten czarodziej chciał zatrzymać złodziejaszka po to, by został pociągnięty do odpowiedzialności po przekazaniu w ręce funkcjonariuszy. Nie do końca było to oczywiste dla niego, że właśnie sam miał styczność z przedstawicielem BUMu. W końcu ten czarodziej nie zakrzyknął czegoś w stylu "Stać, tu Brygada Uderzeniowa! Jesteś aresztowany!", tylko "Ani mi się waż!". W chwili obecnej to stawiało go na pozycji kogoś, kto chciał dokonać zatrzymania obywatelskiego.
— Najważniejsze, że odzyskałeś sakiewkę — Stwierdził w chwili podniesienia się z kolan, na które opadł podczas pochwycenia tamtego wielbiciela cudzych sakiewek. — Dla przypomnienia... jestem Trevor — Postanowił się przedstawić. Być może to w jakimś stopniu odświeży temu czarodziejowi pamięć.

Słowa: 611
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2413), Trevor Yaxley (2029)




Wiadomości w tym wątku
[22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Erik Longbottom - 15.01.2023, 23:45
RE: [22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Trevor Yaxley - 23.01.2023, 04:01
RE: [22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Erik Longbottom - 26.01.2023, 20:01
RE: [22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Trevor Yaxley - 30.01.2023, 05:16
RE: [22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Erik Longbottom - 02.02.2023, 19:35
RE: [22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Trevor Yaxley - 09.02.2023, 04:28
RE: [22/04/1972] Alejka, ulica Śmiertelnego Nokturnu || Erik & Trevor - przez Erik Longbottom - 16.02.2023, 02:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa