18.02.2025, 15:23 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2025, 15:24 przez Lorraine Malfoy.)
Londyn, 25 VIII 1972 r.
Szanowny Hjalmarze,
Wszyscy nazywamy się dziećmi Matki i nimi jesteśmy, więc proszę, nie kłopocz się tytułami i mów mi po imieniu, bo w wierze, która czyni nas braćmi i siostrami, wszyscy jesteśmy równi.
Choć pragnę wyrazić żal, że zmuszeni zostaliśmy poznać się w takich, a nie innych okolicznościach – nie w zakładzie jubilerskim, gdzie moglibyśmy spotkać się spojrzeniem nad stosem kamieni szlachetnych, lecz nad stosem pokrwawionych głazów – jednocześnie przepełnia mnie wdzięczność, że nie pozostaję w swych doświadczeniach osamotniona, i nie muszę dźwigać ciężaru przeznaczenia Stonehedge sama.
Reputacja Twojego zakładu wyprzedziła Twoje nazwisko, słyszałam bowiem wiele dobrego o Wrotach Muspelheimu, i będę zaszczycona móc odwiedzić Waszą rodzinną kuźnię. Na termin naszego spotkania proponuję początek września, a jeżeli Tobie również pasuje ta data, zaanonsuję się odpowiednio wcześnie z moją wizytą. Chciałabym móc odwiedzić Cię wcześniej, jednak wstrzymują mnie chwilowo inne, powzięte wcześniej zobowiązania, których nie mogę odwlec w czasie.
Dziękuję za tak szybką odpowiedź i Twoje zaangażowanie w sprawę.
Niech Matka ma Cię w opiece,
Lorraine Malfoy