18.02.2025, 19:19 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2025, 19:20 przez Hjalmar Nordgersim.)
Dolina Godryka, 26 sierpnia 1972
Szanowna Lorraine,
O ile nasza znajomość sprowadza się na razie do listownej znajomości i współuczestniczeniu w tym jakże pięknym święcie, tak czuję, że to dopiero początek czegoś większego. Mam na myśli oczywiście współpracę i wspólny wysiłek jaki trzeba będzie włożyć, aby spełnić wolę, mości nad nami górującej, Matki.
Jak to się mawia w moich rodzinnych stronach - "Gość w dom, Bóg w dom" - drzwi do mojego domostwa stoją otworem, a ja sam nigdzie się nie wybieram, stąd początek września brzmi jak idealny pomysł. Mam nadzieję, że Wielebna wybaczy nam tę zwłokę. Musi jednak zrozumieć, że jesteśmy tylko marnymi ludźmi, biednymi duszami, które los zwodzi na pokuszenie i zniszczenie. Wierzę, że widzi w nas ziarno dobra i szczerości w działaniu, co zostanie pozytywnie odebrane w końcowym rozrachunku.
Dziękuje również za te piękne słowa dotyczące naszego kramu. Jestem rad, że mamy tak pozytywną opinię wsród tutejszej ludności.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Hjalmar Björn Nordgersim
List nosił ślady węgla, chociaż miejscami wyglądało jakby nadawca starał się to wyczyścić - niestety, w większości, dosyć nieudolnie.