19.02.2025, 09:45 ✶
– To brzmi prawie jak wyzwanie.
Prawie się uśmiechnęła. Prawie. Mimo tej całej wizji już – wkrótce – wybuchających – głów. Ale Basilius rozproszył częściowo zaklęcie, ona rozsadziła skrzypce i chociaż Brenna z rozpędu zrobiła jeszcze dwa kroki w tańcu, to poczuła nagle, że jest wolna, a Prewett usiadł na podłodze…
Brenna po prostu tkwiła na środku sceny, wciąż z różdżką w ręku, trochę oszołomiona. Spojrzała na Basiliusa, trochę chyba zmęczonego, ale nie zamierzającego mdleć. Potem potoczyła wzrokiem po widowni. Ktoś klaskał, ktoś płakał, ktoś krzyczał, ktoś przepychał się do wyjścia, ktoś rozhisteryzowanym głosem zapewniał, że jego ojciec się o tym wszystkim dowie. Trójka cyrkowców dyskutowała w pobliżu, raz po hiszpańsku, raz po angielsku. Brenna, po skierowaniu wzroku w ich stronę, nawet zrobiła ku nim pół kroku.
…a potem zmieniła zdanie i po prostu usiadła na ziemi obok Basiliusa.
– Prawdopodobnie powinnam ich aresztować za zakłócanie porządku publicznego – wyznała, spoglądając na Prewetta z odrobiną zmęczenia. O ile jego wykończył ten ich taniec i choroba, o tyle ona raczej czuła się znużona na samą myśl, że miałaby wtrącać się w tę dyskusję. – Ale chyba nikt nie ucierpiał, a ja jestem po służbie, więc ten jeden raz będę udawać, że zapomniałam odznaki…
Brenna była tym rodzajem Brygadzisty, który właściwie uznawał, że na służbie jest właściwie zawsze. Uznała jednak, że skoro chodzi o dramaty miłosne, to tym razem będzie trzymała się z daleka, przynajmniej dopóki nie zaczną się bić. Były sytuacje, w które człowiek nie powinien się wtrącać.
– Mam nadzieję, że nie wyciągną różdżek – dodała konspiracyjnym szeptem, obserwując coraz bardziej żywiołową dyskusję, teraz toczącą się w pełni po hiszpańsku, ale gesty i mowa ciała wskazywały na to, że padają właśnie dramatyczne wyznania i jeszcze bardziej dramatyczne, wzajemne oskarżenia. – Muszę jeszcze kupić balony. Takie z hipogryfami. Widziałeś gdzieś w pobliżu balony z hipogryfami?
Jeden z mężczyzn znienacka padł na kolana.
Brenna nie była pewna, ale wyglądało na to, że się oświadczał.
Ewentualnie błagał o wybaczenie.
Prawie się uśmiechnęła. Prawie. Mimo tej całej wizji już – wkrótce – wybuchających – głów. Ale Basilius rozproszył częściowo zaklęcie, ona rozsadziła skrzypce i chociaż Brenna z rozpędu zrobiła jeszcze dwa kroki w tańcu, to poczuła nagle, że jest wolna, a Prewett usiadł na podłodze…
Brenna po prostu tkwiła na środku sceny, wciąż z różdżką w ręku, trochę oszołomiona. Spojrzała na Basiliusa, trochę chyba zmęczonego, ale nie zamierzającego mdleć. Potem potoczyła wzrokiem po widowni. Ktoś klaskał, ktoś płakał, ktoś krzyczał, ktoś przepychał się do wyjścia, ktoś rozhisteryzowanym głosem zapewniał, że jego ojciec się o tym wszystkim dowie. Trójka cyrkowców dyskutowała w pobliżu, raz po hiszpańsku, raz po angielsku. Brenna, po skierowaniu wzroku w ich stronę, nawet zrobiła ku nim pół kroku.
…a potem zmieniła zdanie i po prostu usiadła na ziemi obok Basiliusa.
– Prawdopodobnie powinnam ich aresztować za zakłócanie porządku publicznego – wyznała, spoglądając na Prewetta z odrobiną zmęczenia. O ile jego wykończył ten ich taniec i choroba, o tyle ona raczej czuła się znużona na samą myśl, że miałaby wtrącać się w tę dyskusję. – Ale chyba nikt nie ucierpiał, a ja jestem po służbie, więc ten jeden raz będę udawać, że zapomniałam odznaki…
Brenna była tym rodzajem Brygadzisty, który właściwie uznawał, że na służbie jest właściwie zawsze. Uznała jednak, że skoro chodzi o dramaty miłosne, to tym razem będzie trzymała się z daleka, przynajmniej dopóki nie zaczną się bić. Były sytuacje, w które człowiek nie powinien się wtrącać.
– Mam nadzieję, że nie wyciągną różdżek – dodała konspiracyjnym szeptem, obserwując coraz bardziej żywiołową dyskusję, teraz toczącą się w pełni po hiszpańsku, ale gesty i mowa ciała wskazywały na to, że padają właśnie dramatyczne wyznania i jeszcze bardziej dramatyczne, wzajemne oskarżenia. – Muszę jeszcze kupić balony. Takie z hipogryfami. Widziałeś gdzieś w pobliżu balony z hipogryfami?
Jeden z mężczyzn znienacka padł na kolana.
Brenna nie była pewna, ale wyglądało na to, że się oświadczał.
Ewentualnie błagał o wybaczenie.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.