• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia

[7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#7
19.02.2025, 12:55  ✶  
Olivia leciutko przekrzywiła głowę. Nie pozwalać innym wtrącać się w swoje życie miłosne... Cóż - to wszystko zależy, oczywiście, ale w tej kwestii niestety coś o tym wiedziała. Kilka dni temu ktoś próbował wtrącić się w jej życie miłosne, a wcześniej... Usta Quirke rozciągnęły się w uśmiechu, a ona sama pokręciła głową z jakby pobłażaniem.
- A wiesz, że matka próbowała w lipcu? Zapisała mnie na widowisko randkowe, które było w Kotle. Miałam tam być na scenie, ale w porę dostrzegłam potwierdzenie uczestnictwa na komodzie i zapytałam jej, o co chodzi - Olivia przycisnęła palec do skroni i wykonała ruch, jakby wkręcała tam śrubkę. - Niejako zmusiła mnie do powiedzenia, że kogoś już mam, ale dobrze wyszło, że przynajmniej nie narzekała, że na razie nie chciałam się chwalić Tristanem od razu jak się zeszliśmy.
Być może powinna dla swojego i swojej rodziny dobra milczeć na temat tego związku, ale to wtedy nie byłaby ona. Nie potrafiłaby tego zrobić, szczególnie że nie wstydziła się go w żadnym calu. Ale z drugiej strony nie chciała paplać od razu po ich pierwszym pocałunku - bo co by się stało, jakby to jednak nie było to?

Gdy Brenna ją poprawiła, Olivia pokiwała głową. Czy zapamięta - wątpliwe, ale może coś jednak wyniesie z tej rozmowy, bo na chwilę w jej oczach pojawił się przebłysk zrozumienia. Jednak na pytanie czy nie działo się nic złego, bystro spojrzała na koleżankę, nieznacznie mrużąc oczy. Uniosła palec do góry, robiąc nieco przerysowaną, przemądrzałą minę.
- A tak, bujać to my, ale nie nas, pani Longbottom - powiedziała kąśliwie, biorąc się zaraz pod boki. - Eliksiry może i nie, ale już ja wiem, co wy w tej Brygadzie robicie. Praca po kilka godzin w terenie a potem stosy raportów, ojciec mi mówił, że macie tego od cholery - prawie tyle papierologii, co oni, jeśli nie więcej. I ponoć wam tego nie doliczają do czasu pracy? Tak jakby papierzyska miały się uzupełniać automatycznie.
Czy tak było: nie wiedziała, ale brzmiało prawdopodobnie. Oczywiście dopuszczała do siebie myśl, że ojciec mógł coś źle zrozumieć, szczególnie że to wyszło podczas zwykłego, rodzinnego obiadu. Ale brzmiało to naprawdę logicznie, a Brenny od zawsze było pełno, więc nie zdziwiłaby się, gdyby ta nie tylko łapała przestępców, ale i wystawiała hurtem mandaty i trzecią, niewidzialną ręką wypełniała papiery.
- Och, to byłoby cudownie! Za jakiś tydzień lub dwa mamy mieć taki większy, rodzinny obiad, świętujemy podwyżkę taty i chyba wtedy w końcu im powiem, że idę na swoje, nowi klienci bardzo by się przydali - mogła się urabiać po łokcie na dwa etaty, ale prawda była taka, że dopóki nie zdobędzie stałych zamówień, to nie miała co liczyć na dobry, regenerujący sen, jeżeli chciała prowadzić coś swojego. - Czarne róże? Coś słyszałam, ale... Wiesz co, prawdę mówiąc to miałam wrażenie, że to jakby... Pasuje do Lestrange'ów?
Powiedziała ostrożnie, jakby bała się, że Brenna ją źle odbierze i uzna, że Olivia uważa tę rodzinę za... Cóż - mającą wysokie mniemanie o sobie, dziwną, mroczną i ogólnie przerażającą. Nie chciałaby spotkać nikogo z nich twarzą w twarz, większość z Lestrange'ów była bardzo znana, zimna i wyniosła - przeciwieństwo jej samej.
- Nie zrobili tego celowo, by o nich mówiono? - zapytała jeszcze, próbując odtworzyć w głowie kawałki rozmów, które usłyszała. Ale tak jak sugerowała w rozmowie - uznała że to celowe działanie i wywaliła to zdarzenie z pamięci. - Jeżeli to nie ich robota, to mogą być niebezpieczne, ostatnio rośliny są cholernie dziwne. Jakby ktoś je podlał wyjątkowo silnym nawozem. Ta stokrotka to nic, sama pewnie wiesz, ile pracy mają ogrodnicy z chociażby Doliny. No i to, co się stało w Sadzie Abbottów też nie napawa mnie optymizmem.
Olivia nieco spochmurniała, a uśmiech spełznął jej z twarzy. Na moment zawiesiła wzrok na malutkim okienku.
- Idzie jesień, a z nią: zimno, deszcze i niedługo zima. Powinno się to uspokoić, ale boję się wiosny - przyznała w końcu. Zimy się nie obawiała, lecz jeśli rośliny szalały, to co będzie gdy przyjdzie naturalny czas, by się obudziły?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2383), Olivia Quirke (2731)




Wiadomości w tym wątku
[7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Olivia Quirke - 14.02.2025, 10:05
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Brenna Longbottom - 14.02.2025, 10:26
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Olivia Quirke - 14.02.2025, 12:23
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Brenna Longbottom - 14.02.2025, 12:52
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Olivia Quirke - 18.02.2025, 15:43
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Brenna Longbottom - 19.02.2025, 10:19
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Olivia Quirke - 19.02.2025, 12:55
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Brenna Longbottom - 20.02.2025, 15:37
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Olivia Quirke - 22.02.2025, 22:51
RE: [7.09.1972, ranek] Turn it off | Brenna, Olivia - przez Brenna Longbottom - 26.02.2025, 09:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa