22.10.2022, 15:46 ✶
Jak właściwie doszło do tego, że Nora zaprzyjaźniła się z cztery lata od niej starszym Erikiem, sama nie mogła sobie przypomnieć. Znali się jeszcze przed Hogwartem, często bywała u babki w Dolinie Godryka, tam poznała Brennę i w pakiecie jej brata. Nigdy nie traktował jej jako balastu, co było ważne dla tej małej dziewczynki. Podczas pierwszych lat w Hogwarcie miał na nią oko, za co była mu ogromnie wdzięczna. Czuła, że będzie rozczarowany, tym co miała mu do powiedzenia, jakoś jednak tak wyszło, że chciała zacząć właśnie od niego. Bała się porozmawiać z rodzicami, czuła, że pomoże jej znaleźć odpowiednią drogę do podzielenia się z nimi jakże wspaniałą nowiną.
Kiedy mężczyzna ją uścisnął, po jej policzku popłynęło kilka łez, ostatnio bardzo często miewała wahania nastroju, wiadomo, jak to wygląda z hormonami w stanie, w jakim się znajdowała. Nie mogła zupełnie nad tym zapanować. Swoją drogą musieli zabawnie wyglądać z boku, Erik był od niej prawie pól metra wyższy. Musiał się całkiem mocno nachylić, aby do niej dosięgnąć.
- Zapomniałam o tym, jak bardzo punktualny jesteś, a mi wyjście z domu zajęło trochę więcej czasu niż przewidywałam.- odparła jakby nie patrząc zgodnie z prawdą. Założyła, że będzie na czas, ostatnio jednak nawet tak banalne zamierzenia jej si nie udawały. Przetarła dłonią policzek, chciała zetrzeć łzy, które chwilę wcześniej się na nim znalazły.
- Czego ciekawego się dowiedziałeś? Może opowiesz mi jakieś największe smaczki.- ona ostatnio nie śledziła zupełnie informacji o najsłynniejszych czarodziejach, jakoś zupełnie nie miała do tego głowy kiedy w jej osobistym życiu pojawiło się tyle problemów. Nie było czasu, aby zajmować się jeszcze życiem innych.
- Zmieniłam...- zamyśliła się na moment. Może kilka miesięcy temu, czy widzieli się od tego czasu? Pewnie tak. - Dziękuję, chociaż to w sumie już jakiś czas temu.- posłała mu uśmiech.
Zastanawiała się, kiedy powinna mu powiedzieć o tym, co ją trapiło, może od razu, żeby mieć to już za sobą? - Erik...- wzięła głęboki oddech i zaczęła mówić. - Zrobiłam coś, coś bardzo głupiego, nawet jak na mnie.- uciekała spojrzeniem, bo trochę wstyd jej było patrzeć mu w oczy.
Kiedy mężczyzna ją uścisnął, po jej policzku popłynęło kilka łez, ostatnio bardzo często miewała wahania nastroju, wiadomo, jak to wygląda z hormonami w stanie, w jakim się znajdowała. Nie mogła zupełnie nad tym zapanować. Swoją drogą musieli zabawnie wyglądać z boku, Erik był od niej prawie pól metra wyższy. Musiał się całkiem mocno nachylić, aby do niej dosięgnąć.
- Zapomniałam o tym, jak bardzo punktualny jesteś, a mi wyjście z domu zajęło trochę więcej czasu niż przewidywałam.- odparła jakby nie patrząc zgodnie z prawdą. Założyła, że będzie na czas, ostatnio jednak nawet tak banalne zamierzenia jej si nie udawały. Przetarła dłonią policzek, chciała zetrzeć łzy, które chwilę wcześniej się na nim znalazły.
- Czego ciekawego się dowiedziałeś? Może opowiesz mi jakieś największe smaczki.- ona ostatnio nie śledziła zupełnie informacji o najsłynniejszych czarodziejach, jakoś zupełnie nie miała do tego głowy kiedy w jej osobistym życiu pojawiło się tyle problemów. Nie było czasu, aby zajmować się jeszcze życiem innych.
- Zmieniłam...- zamyśliła się na moment. Może kilka miesięcy temu, czy widzieli się od tego czasu? Pewnie tak. - Dziękuję, chociaż to w sumie już jakiś czas temu.- posłała mu uśmiech.
Zastanawiała się, kiedy powinna mu powiedzieć o tym, co ją trapiło, może od razu, żeby mieć to już za sobą? - Erik...- wzięła głęboki oddech i zaczęła mówić. - Zrobiłam coś, coś bardzo głupiego, nawet jak na mnie.- uciekała spojrzeniem, bo trochę wstyd jej było patrzeć mu w oczy.