31.01.2023, 17:42 ✶
Londyn 29.04.1972
Gerry,
czyli nie będziesz pleść wianków dla swojego wybranka, jak nakazuje tradycja?
Żałuje też w sumie, że pewnie sam nie będę mógł się przejść po straganach, ale w takim razie będziesz musiała obkupić się za mnie. Podobno ma być stoisko z naprawdę dobrymi ciastkami i pączkami (znaczy, że są dobre, to na pewno, bo już nie raz jadłem).
Co do wycieczki, zawsze chyba lepiej się nastawić, że będziemy ogarniać jakiś nocleg, gdyby zdarzyło się, że wypiliśmy za dużo grzanego wina. Te zaś chętnie zrobię, bo w przeciwieństwie do tego, co mówisz o sobie, ja się kuchni nie boję. Co widzę, będę musiał ci kiedyś zademonstrować!
Twój nowy kucharz,
Thomas
PS. Mogłaś nie mówić o tym polowaniu, bo jeszcze dam ci się złapać!