—05/09/1972—
Po otwarciu listu zaadresowanego do Raphaeli Avery, z koperty popłynęła słodka melodia.
Londyn, 5 IX 1972 r.
Droga Raphaelo,
Kwiaty więdną, ale nie te, które zaklęte są w duecie kwiatowym z opery Delibesa: wsłuchaj się w ich słodkie tony, niech będą Ci pociechą. Ostatnio pochylam się nad bardziej orientalnymi kompozycjami, ale delikatność Lakmé pasuje do nastroju Twoich akwarel.
Pozostaję w głębokiej nadziei, że czujesz się lepiej, a Twój stan zdrowia polepszył się od czasu mojego ostatniego listu.
Twoja,
Lorraine
List pozostał bez odpowiedzi. @Lorraine Malfoy