• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa

28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa
Narwany Wampir
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
W oczy rzuca się soczyście rudy kolor włosów. Bardzo łatwo o jego wybuch śmiechu. Mówi głośno, śmieje się donośnym tembrem. Można wyczuć od niego metaliczny zapach rdzy lub krwi który stara się zatrzeć wodą kolońską. Mierzy około metra osiemdziesiąt centymetrów wzrostu zaś ubranie skrywa wyraźnie zarysowane mięśnie ramion i nóg. Szybko się porusza, szybko biega, rzadko siedzi nieruchomo w miejscu. Gdy czuje palący głód to blednie, zapadają się jego policzki, skóra staje się przezroczysta, oczy podkrążone, a usta sine. Zazwyczaj w tym czasie zmywa się z towarzystwa, nawet w połowie spotkania. Nie wyjaśnia przyczyny.

Cody Brandon
#1
01.02.2023, 22:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.06.2023, 19:49 przez Morgana le Fay.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic

Wciąż nie wiedział czy to dobry pomysł, że tu przyszedł. Przekonany był za to, że musi coś zrobić bo inaczej coś go rozniesie. Minęły dwa tygodnie a on wciąż nie wierzył w to, co się dzieje. Łudził się, że ktoś go naćpał czarnomagicznym eliksirem i to tylko beznadziejny proces tworzenia fikcyjnych przeżyć przez zatruty czymś mózg. Niestety, poza swoją dziką osobowością nic mu nie dolegało, a potwierdził to uzdrowiciel "z opóźnionym zapłonem". Przyszedł więc od razu po zachodzie słońca do Ministerstwa Magii, w którym od roku pracował w Dziale Zaklęć Eksperymentalnych. Ze stresu obgryzł paznokcie "aż do krwi", której nawet kropli na palcach nie zobaczył. Z tego powodu założone miał rękawiczki aby nie straszyć widokiem poobgryzanych paznokci. Miały zagoić się w dwadzieścia minut; tyle im to zajmowało bowiem sprawdził to już kilka razy. Nigdy dotąd nie był w departamencie aurorów. Wjechał głośną windą na odpowiednie piętro i przez dobre czterdzieści minut czekał aż ktoś go przyjmie w sprawie zgłoszenia przestępstwa. Nerwowo kręcił się po poczekalni, niezdolny do siedzenia nieruchomo dłużej niż kilka sekund. Nabrał wody w usta i nie mówił o jakie chodzi. Najwyraźniej uznali go za wystraszonego (bo poniekąd taki był) i stwierdzili, że powie wszystko jednemu z nich ale w czterech ścianach. W końcu spisali jego dane i wpuścili do jakiegoś pokoju gdzie miała to przyjąć jakaś pani Longbottom.
- Eee… dobry wieczór?- najpierw do środka zajrzała jego ruda głowa a potem reszta smukłego ciała. Zamknął za sobą drzwi ale dopiero jak obejrzał się przez ramię. Usiadł we wskazanym miejscu i patrzył z zaskoczeniem na aurorkę. Myślał, że w tym departamencie przyjmują jedynie stare wygi a tu miał całkiem ładną dziewczynę. O, takiej mógłby się zwierzyć z wszystkich grzechów. Przestawił się i tyle. Milczał. Przez dłuższy czas nic nie mówił i gapił się na kobietę lekko zdezorientowany. Siedział niespokojnie, wiercił się i ogólnie nie oddychał podczas tego milczenia. W końcu coś w postawie bądź wyrazie twarzy Brenny nakazało mu się odezwać zanim zostanie stąd wyrzucony za marnowanie czasu. Wznowił oddychanie po to aby nabrać tchu potrzebnego do mówienia.
- Ja przepraszam ale ja nie wiem jak mam zgłosić przestępstwo. I wydaje mi się, że mogę mieć na nie dowody. - żywe dowody… a może martwe. Trudno stwierdzić. Wcisnął ręce między swoje kolana, ewidentnie nerwowo ale zaraz je zabrał i ułożył je na podłokietnikach.  Odczekał chwilę i czuł, że napięcie w powietrzu rośnie, przynajmniej w jego odczuciu.
- Mam na myśli morderstwo na tle rasowym. - powiedział to śmiertelnie poważnie, patrząc aurorce prosto w oczy. Był lekko blady przez co piegi na jego twarzy wydawały się bardziej widoczne niż dotychczas. Wyprostowane barki, uniesiony podbródek i zaciśnięta szczęka świadczyły za to o determinacji. Nie wyjdzie stąd dopóki ktoś nie zacznie coś z tym zrobić. Gdyby był w stanie sam by się tym zajął jednak nie miał w sobie zmysłu detektywistycznego. Nie wspominał o swojej decyzji Williamowi bo po prostu zapomniał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2377), Cody Brandon (3000)




Wiadomości w tym wątku
28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 01.02.2023, 22:50
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 11:24
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 11:59
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 12:21
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 13:40
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 14:13
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 16:27
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 16:48
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 22:14
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 22:30
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 23:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa