08.03.2025, 02:50 ✶
Przedarłeś się przez dym i dotarłeś do zgliszczy drewnianego budynku, który nie miał szans w starciu z szalejącym ogniem. Obok nich dostrzegasz sylwetkę mężczyzny klęczącego przy ruinach niskiego murku. Na pierwszy rzut oka wygląda na rannego, ale kiedy podchodzisz bliżej, dociera do ciebie, że nie jest ofiarą ataku. Był szaleńcem odprawiającym tutaj jakiś rytuał - jego ręce były całkowicie zwęglone - od palców aż po łokcie. Czarna szata łopotała jak proporzec na wietrze, ale wyglądało to tak, jakby źródło wiatru znajdowało się pod jego nogami. Jego skóra miejscami wciąż tliła się jak rozżarzony węgiel. Nie reaguje na twój głos, na twoje wołanie - wypatruje czegoś w popiołach i odmawia cichą modlitwę lub inkantację. Możesz rzucić na dowolną statystykę, aby go powstrzymać i przerwać zaklęcie. Masz jedną próbę, akcja musi zakończyć się pełnym sukcesem.
Jeżeli ci się uda: Unieruchamiasz go na czas, a on szepcze ci cicho, że próbował pomóc mu oczyścić świat z plugastwa. Możesz przetransportować go w bezpieczne miejsce.
Jeżeli ci się nie uda: Mężczyzna nagle krzyczy, a ogień obejmuje całe jego ciało. Sekundy później spala się i pozostaje po nim jedynie popiół i odcisk dłoni wypalony na kamieniu.
Jeżeli ci się uda: Unieruchamiasz go na czas, a on szepcze ci cicho, że próbował pomóc mu oczyścić świat z plugastwa. Możesz przetransportować go w bezpieczne miejsce.
Jeżeli ci się nie uda: Mężczyzna nagle krzyczy, a ogień obejmuje całe jego ciało. Sekundy później spala się i pozostaje po nim jedynie popiół i odcisk dłoni wypalony na kamieniu.