• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci

[04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#4
09.03.2025, 00:11  ✶  
— Składniki rzemieślnicze mamy z legalnych źródeł — zapewnił, w porę gryząc się w język, nim spytał, skąd takie podejrzenia.

Na pytanie o zapach kobaltu, rozchylił usta, aby zaraz znowu je zasznurować. Zamyślił się na chwilę. W sumie powinien mieć gdzieś tutaj fragment rudy. Za ladą walało się mnóstwo rzeczy. Narzędzia, dokumenty, próbniki, katalogi poglądowe, składniki do wytwarzania, odrzuty z produkcji... Tak, to chyba będą odrzuty z produkcji.

— Proszę, chociaż nie wiem, czy cokolwiek wyczujesz — ostrzegł, wystawiając na ladę kawałek kobaltu. Klient nasz pan, prawda? — Rudy nie mają zbyt dużo... kolorytu. Zapachowego.

Jego rysy twarzy stężały, gdy gość się roześmiał. Ech, ile razy podobny dźwięk rozbrzmiewał już w jego uszach, gdy próbował opowiedzieć komuś spoza swojego kręgu znajomych o swoich licznych teoriach dotyczących owianą tajemnicą Krainą Czarów. Gdyby trafił w końcu na kogoś, kto faktycznie byłby gotów go wysłuchać i jeszcze wsłuchać się w to, co właściwie miał do powiedzenia. Każde kolejne słowa wypowiedziane przez drugiego mężczyznę sugerowało mu, że być może w końcu znalazł kogoś takiego.

— Zgadzam się. Lustra faktycznie są niesamowite — zaczął ostrożnie, rozglądając się niepozornie na prawo i lewo. Wolał się upewnić, że nie dołączy do nich nagle żaden inny klient, skoro miał zacząć rozmawiać na ten temat. Bądź co bądź, większość jego znajomych nie wierzyła w te ''bzdury''. A przecież musiało tam tkwić, chociaż ziarenko prawdy. — Tutaj mamy podobną legendę. Może nie o duchach i ifrytach, ale o mistycznej krainie zamieszkanej przez szalonego twórcę kapeluszy, dziwnego kota i inne fantazyjne istoty. Była kiedyś taka Alice, która dostała się tam, podążając za białym królikiem. Wpadła do dziury. Ale za drugim razem... Za drugim razem dostała się tam przez lustro. Coś w tym musi być.

Skoro istniało Limbo, Azkabanu bronili dementorzy, a każdy mieszkaniec magicznej dzielnicy potrafił lepiej lub gorzej czarować, to czemu za jednym z luster czarodziejów miałby nie znajdować się inny świat? Wystarczyło tylko znaleźć odpowiednie drzwi. Albo uniwersalny klucz, który odblokowałby przejście z dowolnego zwierciadła na ziemi...

— Nie wiedziałem, że istnieją lustra do rozmawianie ze zmarłymi — odparł takim tonem, jakby w ogóle nie wierzył, że podobny artefakt mógłby w ogóle istnieć. Po co czarodziejom byłyby w takim układzie medium komunikujące się z zaświatami? — Słyszałem za to o lusterkach dwukierunkowych. Szef miał kiedyś przyjemność skalibrować kilka par po tym, jak się trochę potłukły. Tamten mechanizm polegał na tym, że działał w konkretnym zestawie. Nie mógł się łączyć z innym lustrem dwukierunkowym spoza konkretnej pary.

Czy miał do czynienia z jakimś egzotycznym wariantem tego wynalazku? Naszyjnik nie wydawał się pochodzić z Europy, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Oczywiście, jego znajomość biżuterii była co najwyżej powierzchowna. Może eksperci w salonie jubilerskim albo doświadczony złotnik mogliby rzucić nieco więcej światła na sprawę. Jedyną rzeczą, którą mógł z całą pewnością stwierdzić Bletchley, było to, że ten egzemplarz ewidentnie został zaprojektowany z myślą o kobietach.

Historia jego obecnego właściciela zdawała się to tylko potwierdzać. Teraz pewnie będzie służył jako przycisk do papieru lub ozdoba na regale, pomyślał z przelotnym uśmiechem, zerkając to na czarodzieja, to na złocisty naszyjnik. Raczej nie będzie używany jako męski dodatek, bo większość mężczyzn wyglądałaby z nim trochę śmiesznie na szyi. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę modę popularną wśród angielskich czarodziejów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elias Bletchley (1940), Keyleth Nico Yako (1849)




Wiadomości w tym wątku
[04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Keyleth Nico Yako - 05.03.2025, 16:03
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Elias Bletchley - 06.03.2025, 00:33
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Keyleth Nico Yako - 06.03.2025, 11:00
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Elias Bletchley - 09.03.2025, 00:11
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Keyleth Nico Yako - 13.03.2025, 23:59
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Elias Bletchley - 15.03.2025, 21:17
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Keyleth Nico Yako - 15.03.2025, 22:08
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Elias Bletchley - 15.03.2025, 23:52
RE: [04.09 Keyleth & Elias] Nie wszystko złoto co się świeci - przez Keyleth Nico Yako - 21.03.2025, 17:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa