Florence Bulstrode zginęła 8 września w magicznym Londynie. Podczas pożarów próbowała udzielać pomocy rannym sąsiadom, wyprowadzonym z jednego z podpalonych budynków i wtedy w dymie trafiło ją jedno z morderczych zaklęć, rzuconych przez śmierciożercę. Być może w ogóle nie było pierwotnie wymierzone w nią, ale ciało spłonęło i tym samym wypełniła się jej wizja z Lammas, w której zobaczyła śmierciożercę, ogień i wreszcie sama zginęła w płomieniach.
Świadkowie wydarzenia, w tym sąsiad, który ją znał, przekazali później informacje o okolicznościach jej śmierci do Munga - rodzina i krewni mogą dowiedzieć się więc o tym 9 - 11 września, w zależności od tego, jak im będzie pasowało.
Pogrzeb odbył się 14 września. Informacje o nim otrzymała najbliższa rodzina. Krótki nekrolog ukazał się w prasie oraz został umieszczony w Mungu tego samego dnia.
Świadkowie wydarzenia, w tym sąsiad, który ją znał, przekazali później informacje o okolicznościach jej śmierci do Munga - rodzina i krewni mogą dowiedzieć się więc o tym 9 - 11 września, w zależności od tego, jak im będzie pasowało.
Pogrzeb odbył się 14 września. Informacje o nim otrzymała najbliższa rodzina. Krótki nekrolog ukazał się w prasie oraz został umieszczony w Mungu tego samego dnia.
Śmierć postaci zostaje przeze mnie uznana.