• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa

28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa
Narwany Wampir
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
W oczy rzuca się soczyście rudy kolor włosów. Bardzo łatwo o jego wybuch śmiechu. Mówi głośno, śmieje się donośnym tembrem. Można wyczuć od niego metaliczny zapach rdzy lub krwi który stara się zatrzeć wodą kolońską. Mierzy około metra osiemdziesiąt centymetrów wzrostu zaś ubranie skrywa wyraźnie zarysowane mięśnie ramion i nóg. Szybko się porusza, szybko biega, rzadko siedzi nieruchomo w miejscu. Gdy czuje palący głód to blednie, zapadają się jego policzki, skóra staje się przezroczysta, oczy podkrążone, a usta sine. Zazwyczaj w tym czasie zmywa się z towarzystwa, nawet w połowie spotkania. Nie wyjaśnia przyczyny.

Cody Brandon
#9
02.02.2023, 22:14  ✶  
Przypomniał sobie rozmowę z Williamem, pomijając taktownie ten moment zatapiania zębów w skórze.
- Ten… stwórca znalazł mnie w kałuży krwi. Nikogo tam nie było, nie wiemy ile czasu tam leżałem. Zacząłem jasno myśleć dopiero jakiś czas później… - czuł się dziwnie gdy o tym wspominał. Dopadał go niepokój na samą myśl, że krzyczał o pomoc i głosem i telepatią i nikt go nie usłyszał. Z dwojga złego wolał być wampirem niż nie żyć. O ile brzydził się czarną magią tak w przypadku Williama doceniał to, co próbował zrobić. Nie miał mu tego za złe a więc dlatego zgodził się związać z nim Wieczystą Przysięgą. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… jakoś tak.
- Jeśli jeszcze go spotkam to dopytam.- odparł zwięźle, odwracając wzrok gdzieś na bok. Celowo dodał wzmiankę, że nie był pewien czy go jeszcze zobaczy. Nie chciał wspominać nawet minimalnie rodzaj łączącej ich relacji. Nie chciał nawet nakierowywać na jego płeć więc odnosił się do określenia "stwórcy". Osobiście nazwałby go szaleńcem, ale może być i stwórca, niech będzie. Brzmi zdecydowanie bardziej szpanersko.
Pokiwał głową i dopisał sześć imion i nazwisk, wszystkie z rodzin mugolskich bądź mieszanych.
- Oni nie wiedzą co mi się stało. Mam prośbę aby im nie mówić. Wiedzą tylko, że zostałem napadnięty i nic więcej. - doprecyzował, zerkając na Brennę z większą uwagą. Nie kwapił się do chwalenia swoim nieżyciem. Sam fakt, że musiał jej i tym powiedzieć dosyć mocno go stresowało. Co innego być mugolakiem a co innego wynaturzeniem rodem z horroru.
Uniósł rękę do swoich włosów i oparł ją o głowę. Myślał a jego mina wskazywała, że jest niepocieszony odpowiedzią.
- Możliwe, że znaleźli sobie powód. Zbierałem podpisy różnych rodzin w sprawach poprawy jakości życia likantropów, o prawo głosu wydziedziczonych charłaków… i te podobne sprawy. Jestem bardzo za równouprawnieniem tych mniejszości więc mogłem na siebie zwrócić tym uwagę. To tylko dwa z kilku większych działań których się podejmowałem, niektóre pomniejsze z pozytywnym skutkiem.- podał potencjalne powody przez które zwrócił na siebie uwagę fanatyków czystej krwi. Czy żałował, że działał na rzecz mugoli, charłaków i likantropów? Nie. Im więcej osób próbuje tym większa szansa, że im się w końcu uda coś zmienić. Teraz musiał pomyśleć co robić dalej. Zdecydowanie nie będzie się przez jakiś czas wychylać dopóki nie odzyska kontroli nad swoim nieżyciem.
- Za dnia i tak nigdzie nie wyjdę. Ale rozumiem, nie ma problemu. Nie spieszy mi się znów walczyć na śmierć i życie.- musiał doszkolić się, psychicznie do tego przygotować aby w odpowiedniej chwili być zadrą w oku dla mordercy. Nie cieszył się, że Brenna się z nim zgadzała w kwestii potencjalnego dodatkowego ataku napastnika. Mimo wszystko dobrze jest wiedzieć, że dobrze sobie dedukował i że przez ostatnie dwa tygodnie zachowywał nadzwyczajną ostrożność.
- Ach. Głos, wzrost… cechy charakterystyczne. - to mogło sprawić trochę kłopotu. Umierający umysł nie skupia się na takich detalach.
- Nie wracałem do tego myślami ani razu. Muszę pomyśleć. Wiem, że to był mężczyzna, to pewnik.- wwiercał się teraz spojrzeniem w krzywo wyciosaną nogę od biurka i skupiał z całych sił aby odnaleźć w pamięci szczegóły. Umysł nie chciał jeszcze współpracować przez męczący go cały dzień stres.
- Miał taką… grubą rękę. Taką szeroką dłoń, z dużymi, krótkimi palcami. To chyba ręka kogoś bliżej czterdziestki, nie jestem pewien. - wstał i zapisał na kartce swoje imię, nazwisko i adres domu Alice, aby to ona w razie czego przyniosła mu korespondencję. Zamiast usiąść w fotelu zaczął spacerować w tę i z powrotem po gabinecie i przygryzał kciuk odziany w rękawiczkę. Myślał, próbował sobie przypomnieć a ruch pomagał mu się skoncentrować.
- Miał duże buciory, ciężkie. Słyszałem każdy jego krok więc musiał też mieć solidną wagę. Śmiał się gdy unikałem ataku. - rysy jego twarzy stężały z chęci mordu. Prędzej porzyga się niż dotknie kropli krwi tej szui - tak myślał na trzeźwo - ale z przyjemnością zafundowałby mu tortury. Wyobraził sobie, że ten leży u jego stóp a on niszczy jego maskę.
- Brązowe włosy wystawały spod kaptura. - mówił, zatrzymując się w połowie drogi i znów wpatrując się morderczo w losowy punkt gabinetu. Zabije go. Zrobi mu krzywdę. Nie ważne ile będzie go to kosztować, zemści się. Na żywych oczach jego skóra nabierała trochę odcienia szarości. Młody wampir nie powinien myśleć o mordowaniu, to źle wpływa na cerę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2377), Cody Brandon (3000)




Wiadomości w tym wątku
28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 01.02.2023, 22:50
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 11:24
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 11:59
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 12:21
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 13:40
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 14:13
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 16:27
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 16:48
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 22:14
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Brenna Longbottom - 02.02.2023, 22:30
RE: 28 marca 1972 | Cody & Brenna | Departament Przestrzegania Prawa - przez Cody Brandon - 02.02.2023, 23:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa