• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
28.04.1972 | Dama w opałach

28.04.1972 | Dama w opałach
Pies policyjny
Live fast,
pet dogs
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Tomasz przede wszystkim jest wysoki, nawet bardzo. Ma 192 centymetry wzrostu więc nietrudno go zauważyć w tłumie. Nie mówiąc już o tym, że prawie zawsze oślepia uśmiechem. Jego włosy przyjmują barwę bardzo ciemnego blondu, jego oczy są niebieskie, na twarzy często widnieje zarost - uważa, że tak wygląda przystojniej. Jest dość dobrze zbudowany. Zwykle ubiera się w stonowane kolory, jeansom często towarzyszy sweter lub koszulka z kołnierzykiem, rzadko sięga po koszule, które według niego są strasznie niewygodne. Podczas słonecznych dni towarzyszą mu jego ulubione okulary przeciwsłoneczne, w te chłodniejsze ukochana skórzana kurtka z brązowej skóry. Można czasem wyczuć od niego dym papierosowy, znacznie częściej jednak przesiąka zapachem kawy oraz swojej wody kolońskiej o nucie lawendy i cedru.

Thomas Hardwick
#4
02.02.2023, 22:27  ✶  
Cóż, misja miała być tajna, więc im mniej osób wiedziało co i jak, tym mniejsze szanse, że cokolwiek dotrze do niepożądanych uszu. Nie spodziewali się tak naprawdę żadnego ataku, nie po tym, jak znaleźli się w tej zapomnianej przez przodków ruderze. Byli tylko dodatkowym zabezpieczeniem wśród wielu innych przedsięwziętych przez Dumbledora i jego innych zaufanych ludzi.
Thomas nie narzekał. Tak naprawdę nie chciał dziś zgrywać bohatera, wolał spokojny wieczór, podczas którego nic tak naprawdę się nie stanie. Wolał, by okazał się, że siedzieli w pokoju przeklętej na próżno.
Nie znał Peregrina. Przynajmniej do dziś. Czuł jednak, że może mu zaufać. Zresztą, często ich to ostatnio spotykało. W całej skrytości, która przyszło im zachowywać, musieli się nauczyć polegać na innych z Zakonu, nie ważne, że znali się od kilku minut. Siedzenie w tej organizacji oznaczało, że musieli być gotowi oddać życie za siebie nawzajem, a także za innych, którym może stać się krzywda. Tak właśnie o organizacji mówiła Lucy, gdy rekrutowała go do niej jakiś ponad rok temu. Nie pomyliła się.
Czekali na herbatę. Podszedł pod ścianę, o którą się oparł, spoglądając na Arabellę. Zaplątał ręce na piersi, jego mina niezbyt radosna, zastanawiał się, co odpowiedzieć na stwierdzenie McGonagalla. Nasłuchiwał kroków na skrzypiących schodach, młodzieniec, którego matki pilnowali, jednak nie wracał, zdecydował się więc odpowiedzieć.
- Nie wiem, czy zdążą, czy nie. To cholerny wyścig z czasem, a po drodze się może zdarzyć wszystko. Możemy mieć tylko nadzieję, że go wygrają - odparł w końcu wyraźnie zmartwiony. Nie chciał, by musieli znosić stratę członka Zakonu, nawet jeśli wcześniej nie zdążył poznać kobiety. Strata każdej duszy bolała w tych czasach o wiele mocniej. Bo oznaczało to cholerną przegraną z grupą niebezpiecznych psychopatów.
Odetchnął głębiej, gdy zapytano go ewentualny ogon.
- Spokojnie, pilnowałem się. Zmieniłem nawet na chwilę postać, by ewentualnie zmylić potencjalnych szpiegów jeszcze w Londynie. Potem leciałem na miotle, w ciemności było na pewno ciężko mnie wypatrzeć, nie pozostawiłem też dzięki temu za wiele śladów. A ty? Dotarłeś bez przeszkód? - odbił piłeczkę z uśmiechem. Czuł się trochę potraktowany z góry niczym jakiś żółtodziób. A był zawodowym detektywem. Znał się na tym i owym.
Syn Arabelli przybył z napojami. Thomas z wdzięcznością przyjął kawę, czarną, aromatyczną, w żółtym kubku. Co prawda na dnie pływały fusy, zdawał się jednak nimi nie przejmować. Przynajmniej, dopóki nie przybiorą kształtu ponuraka - pomyślał.
- Myślisz, że zwolennicy Dzbana spodziewają się, że jakoś ją wyratujemy, czy uważają, że przegramy i mocno się zaskoczą? - rzucił do McGongalla, mając na uwadze, że młodzieniec siedział już z nimi w pokoju, tuż przy boku matki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrin McGonagall (1289), Thomas Hardwick (799)




Wiadomości w tym wątku
28.04.1972 | Dama w opałach - przez Peregrin McGonagall - 30.01.2023, 13:32
RE: 28.04.1972 | Dama w opałach - przez Thomas Hardwick - 31.01.2023, 18:31
RE: 28.04.1972 | Dama w opałach - przez Peregrin McGonagall - 01.02.2023, 00:56
RE: 28.04.1972 | Dama w opałach - przez Thomas Hardwick - 02.02.2023, 22:27
RE: 28.04.1972 | Dama w opałach - przez Peregrin McGonagall - 21.02.2023, 19:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa