18.03.2025, 04:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2025, 03:20 przez Atreus Bulstrode.)
Atreus uśmiechnął się do Theo, ale w sposób którym adresowało się raczej półgłówka, niż osobę w pełni mogącą podejmować właściwe decyzje. Wskoczenie, lub wrzucenie kogoś, do basenu było pomysłem raczej dobrym, żeby odwrócić czyjąś uwagę od wiadomego okna, szczególnie gdyby coś w środku pomieszczenia miało pójść nie tak. Szkoda tylko, ze Kelly postanowić by to był jego czas do lśnienia. W sumie to oboje, bo jak jeden mąż wciąż ujadali, najwyraźniej pławiąc się w uwadze którą właśnie otrzymywali przez przypadkowych gapiów. Bulstrode minął ich, dalej paląc swojego papierosa i nie przejmując się zbytnio, czy kolejne decyzje dwójki rodzeństwa doprowadzą może do spełnienia się wspomnianego przez Morpheusa ostrzeżenia.
Przesunął się w kierunku budynku, słysząc za sobą tylko plusk i rozbawione komentarze gawiedzi, samemu tylko wzdychając z pewną rezygnacją i wykorzystując moment, kiedy ogrodowi goście już całkowicie jak jeden mąż skoncentrowali się na Ricie i Theo. Jakby nie patrzeć, mogło być gorzej. Bo dla przykładu, mogli ulokować się akurat w okolicach znajomego im z planów budynku okna, a wtedy - jeśli zaszłaby taka potrzeba - odcięliby sobie alternatywny plan. Sam auror wyciągnął dyskretnie różdżkę i zbliżył się do okna, swoim własnym ciałem przysłaniając swoje własne ruchy i próbując rzucić na okno zaklęcie - chciał rozproszyć ewentualną magię, która mogłaby chronić okiennice i stanowić problem. Czy to dla niego, czy to dla Morpheusa i Basiliusa, którzy byli w środku.
Rozproszenie ◉◉◉○○ na okno
Przesunął się w kierunku budynku, słysząc za sobą tylko plusk i rozbawione komentarze gawiedzi, samemu tylko wzdychając z pewną rezygnacją i wykorzystując moment, kiedy ogrodowi goście już całkowicie jak jeden mąż skoncentrowali się na Ricie i Theo. Jakby nie patrzeć, mogło być gorzej. Bo dla przykładu, mogli ulokować się akurat w okolicach znajomego im z planów budynku okna, a wtedy - jeśli zaszłaby taka potrzeba - odcięliby sobie alternatywny plan. Sam auror wyciągnął dyskretnie różdżkę i zbliżył się do okna, swoim własnym ciałem przysłaniając swoje własne ruchy i próbując rzucić na okno zaklęcie - chciał rozproszyć ewentualną magię, która mogłaby chronić okiennice i stanowić problem. Czy to dla niego, czy to dla Morpheusa i Basiliusa, którzy byli w środku.
Rozproszenie ◉◉◉○○ na okno
Rzut Z 1d100 - 78
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana