• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
Kwiecień 1972 | Magiczne Muzeum | Aaron & Viorica

Kwiecień 1972 | Magiczne Muzeum | Aaron & Viorica
Vibes don't lie
call me later, i'm too busy making stupid people famous
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Pisarzyna, uzależnieniec. Niski, ale o przystojnych rysach twarzy, przysłoniętych prostym faktem, że nie dba o siebie w taki sposób, jakiego oczekuje się od osób na jego stanowisku. Ma długie, często roztrzepane włosy i nieelegancki zarost. Artysta - pierwsza myśl po zobaczeniu go na jakimś przyjęciu.

Aaron Skeeter
#3
03.02.2023, 02:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.02.2023, 02:31 przez Aaron Skeeter.)  
Imię i nazwisko nie brzmiało znajomo. Z pewnością nie należała do żadnej z większych czarodziejskich rodzin, ale niekoniecznie działało to na jej plus. Jej osoba miała w sobie więcej tajemnic, a te Aaron zdecydowanie lubił odkrywać. Starczyło do tego dodać jej ponadprzeciętną urodę, żeby stała się dla niego obiektem zainteresowań. To, na jak długo jeszcze się okaże, ale przeczuwał, że ta wystawa będzie ciekawsza od poprzednich, chociażby przez wzgląd na to, że nie spędzi całego czasu nad notesem, od biedy zadając kilku osobom wścibskie, niewygodne pytania. Faktycznie cieszyło go to, że przyjęła tę dość śmiałą propozycję konwersacji oraz kieliszek. Wyglądałby naprawdę głupio, gdyby postanowiła go spławić.
— Och, cała przyjemność po mojej stronie. Co zaś tutaj robię... w sumie dość podobnie. Szukam inspiracji, która pozwoliłaby stworzyć mi coś nowego — odpowiedział, celowo unikając przy tym nazwania wykonywanego zawodu, co zresztą nie było jakoś szczególnie dziwne. Dość często starał się zostawiać tę informację na koniec, głównie dlatego, że przy dziennikarzach większość ludzi odruchowo nabierała wody w usta.
Następnie postanowił chwycić się nieco napoczętej już rozmowy.
— Sztuka z pewnością jest przyjemna, ale faktycznie docenić można ją dopiero w towarzystwie. Jasne, można stwierdzić, że jakieś dzieło jest piękne, ale to dopiero rozmowa i wymiana opinii sprawia, że zaczynamy ją faktycznie rozumieć - zaczął, poprawiając przy tym lekko włosy, które naszły mu na oczy. — To fascynujące, do jak różnych wniosków potrafimy dojść, patrząc na tę samą rzecz — dokończył, upijając po tym łyk szampana.
— Weźmy na przykład ten obraz. Autor z pewnością jest uzdolniony, ale wielu krytyków go pomija. Twierdzą, że jego kreacje są zbyt proste i w sumie. Patrząc na samą modelkę, można stwierdzić, że jest dość pospolita, ale jeśli spojrzymy na detale takie jak ubranie czy chociaż kolię! Wtedy można dostrzec jego prawdziwy kunszt, przyłożenie do najmniejszych detali — zaczął się rozwodzić, ale nagle przerwał, zdając sobie sprawę z tego, że zaczyna robić z tego nieco zbyt mocno monolog. Jeszcze przed chwilą jego twarz wyrażała dość sporo pasji i zaangażowania w to, co mówił, teraz było mu głupio.
Spojrzał na nią przepraszającym wzrokiem, nieco niezręcznie się przy tym uśmiechając.
— Proszę wybaczyć, nieco mnie poniosło. Mam nadzieję, że nie zdążyłem odstraszyć? — rzucił, zerkając na nią pytająco. Miał nadzieję, że kobieta postanowi dorzucić swoje trzy grosze, a rozmowa się nie rozpadnie w wyniku jego nieuwagi. Ostatnimi czasy miał tak mało rozrywki, że naprawdę nie chciał kończyć tej rozmowy przedwcześnie.
I chociaż zdawał się w tym wszystkim dość otwarty, nie do końca było to prawdą.
Nie powiedział jej jednak wszystkiego. Przybycie tutaj miało nie tylko służyć natchnieniu do nowych tworów. Pełniło jeszcze jedną, skrzętnie ukrywaną przed wszystkimi funkcję. Miał nadzieję, że pomoże mu z projektem, który utknął wiele miesięcy temu.
Szajka przestępców, która kradła dzieła sztuki oraz kosztowności. Policja opisywała ich jako profesjonalistów, którzy znali się na swoim fachu i cóż, chyba faktycznie tak było, skoro nigdy nie zostali złapani. Akurat ta część nie interesowała Skeetera aż tak bardzo. Jego uwaga skupiona była bardziej na tym, że on sam nie był w stanie ich wytropić, co zdecydowanie stanowiło ujmę na jego dotychczasowej karierze. Miał szerokie kontakty, potrafił dość dobrze manewrować w półświatku, zdobywając informację, a jednak oni potrafili mu umknąć. Sama świadomość tej niemocy była dla niego irytująca. Wielu zdążyło już o tym wszystkim zapomnieć, on wciąż przesiadywał nad niedokończonym tekstem, próbując odnaleźć brakujące kawałki układanki.
Starał się zachować względny optymizm, czuł, że powoli traci szanse na cokolwiek. Łudził się, że na wystawie znajdzie kogoś, kto wzbudziłby jego podejrzenia, dał trop, którym mógłby podążać. Na razie się na to nie zapowiadało. Chociaż tyle, że znalazł towarzystwo, z którego pomocą mógł się oderwać od ponurych myśli, chociaż na chwilę.
Gdyby tylko wiedział, jak bardzo się mylił.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aaron Skeeter (1215), Viorica Zamfir (1164)




Wiadomości w tym wątku
Kwiecień 1972 | Magiczne Muzeum | Aaron & Viorica - przez Aaron Skeeter - 22.01.2023, 04:21
RE: Kwiecień 1972 | Magiczne Muzeum | Aaron & Viorica - przez Viorica Zamfir - 24.01.2023, 18:28
RE: Kwiecień 1972 | Magiczne Muzeum | Aaron & Viorica - przez Aaron Skeeter - 03.02.2023, 02:30
RE: Kwiecień 1972 | Magiczne Muzeum | Aaron & Viorica - przez Viorica Zamfir - 25.02.2023, 12:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa