19.03.2025, 01:03 ✶
– Tak, zgadzam się. Charlotte z pewnością poradzi sobie bez podnoszenia zbędnego alarmuq z naszej strony – Paradoksalnie nie zakładał, że jego droga przyjaciółka wsciekłaby się znowu jakoś niesamowicie, gdyby dowiedziała się, że uczył jej syna oklumencji i przez to musiał rzucać na niego uroki. W końcu była to normalna część nauki czegoś szalenie niezbędnego. Oczami wyobraźni widział natomiast minę zachwytu Lottie, gdyby wpadł do niej spanikowany skrzat z informacją, że Selwyn oszalał i zmusza jej dziecko do przymusowego biegania. Tylko po to aby to było nic innego, jak nauka oklumencji.
– W takim razie chodźmy coś zjeść – stwierdził, próbując nie dać po sobie poznać jak mimo wszystko przeżył rzucenie udanego uroku na chłopaka, którego traktował przecież jako swoją najbliższą rodzinę. Oboje ruszyli w stroje jadalni, a Jonathan poklepał Theo o plecach w przyjacielskim geście. – Nie przejmuj się. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale mi samemu na początku nie szło wcale szalenie dobrze. Wiesz co mnie motywowało, gdy miałem już dosyć? Świadomość tego jaką wolność daje oklumencja. Jasnowidz nie podejrzy tak łatwo twoich planów. Niciowidz twoich uczuć i tak dalej. To się... Naprawdę szalenie przydaje.
– W takim razie chodźmy coś zjeść – stwierdził, próbując nie dać po sobie poznać jak mimo wszystko przeżył rzucenie udanego uroku na chłopaka, którego traktował przecież jako swoją najbliższą rodzinę. Oboje ruszyli w stroje jadalni, a Jonathan poklepał Theo o plecach w przyjacielskim geście. – Nie przejmuj się. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale mi samemu na początku nie szło wcale szalenie dobrze. Wiesz co mnie motywowało, gdy miałem już dosyć? Świadomość tego jaką wolność daje oklumencja. Jasnowidz nie podejrzy tak łatwo twoich planów. Niciowidz twoich uczuć i tak dalej. To się... Naprawdę szalenie przydaje.