22.10.2022, 19:19 ✶
Co prawda to prawda, gdy spędziło się wśród służb mundurowych czarodziejów odpowiednio dużo czasu, można było zauważyć, że wielu pracowników było na swój sposób... skrzywionych. Brzydko mówiąc. Niektórzy wykorzystywali pracę w brygadzie lub w biurze aurorów, aby zapomnieć o problemach związanych z życiem prywatnym. Inni chcieli znaleźć tutaj sens życia. A inni z wieloletnim wyprzedzeniem oddali już serce, a czasem i rozum tej organizacji, wierząc, że mogą uczynić świat lepszym i bezpieczniejszym.
— Aha, o tym mówisz — mruknął, jakby dopiero teraz zrozumiał, do czego wcześniej się odnosiła. Przechylił lekko głowę w bok, jakby coś sobie właśnie uświadomił. — Ale to zazwyczaj działa tylko, gdy w pobliżu są co najmniej trzy aparaty. Nie licząc tego koguchara, jego bym ratował bez względu na czas, miejsce i okoliczności. No i masz też trochę racji z tym bicep...
Przerwał, gdy Moody odwołała się do samej siebie, jako damy w potrzebie. Cóż, skoro uważała się za Damę, to jako dżentelmen, Erik nie miał najmniejszego prawa kwestionować tej informacji. Bądź co bądź, mógłby ją urazić swoim otwartym sprzeciwem. Jedyne co mógł zrobić, to tylko zaakceptować jej prośbę. I szlag by trafił to, że niektóre rzeczy w Ministerstwie Magii uchodziły za niemożliwe do przyspieszenia. Musiał coś na to zaradzić. W końcu jego męska duma była zagrożona.
Niestety w tym momencie usłyszał kolejną część jej wypowiedzi. Uraczył Zeneidę pełnym dezaprobaty spojrzeniem, w której tliła się nawet nutka zawodu. Naprawdę zrobiłaby mu coś takiego? Czy liczyła się z ewentualnymi konsekwencjami? Jak raz się zwróci uwagę mediów, to już potem nie było łatwo się od nich opędzić. Była gotowa na dziesiątki sów dziennie z prośbami o udzielenie dodatkowych szczegółów lub to, że zaczną jej robić zdjęcia z ukrycia, aby kręcić sensację?
— Mam nadzieję, że wymyślasz takie szantaże dla każdej osoby, z jaką pracujesz. Byłoby szkoda, gdyby ominęło ich to niezwykłe doświadczenie, bo chcesz siać popłoch tylko w sercu jednej osoby. — Odepchnął się ramieniem od ściany i zrobił krok w stronę opuszczenia swojego miejsca w kolejce. — Jeśli coś mi się stanie, to oczekuję, że wygłosisz płomienną mowę na moim pogrzebie. Albo lepiej. Wypij eliksir wielosokowy, ubierz się na czarno, najlepiej weź też czarny welon, przyjdź na ceremonię i zostaw na trumnie pojedynczą czarną różę. Nie rozmawiaj z nikim. To dopiero będzie sensacja. Gwarantuję ci!
Wzdrygnął się na samą myśl. Gazety mogłyby długo grzać takim tematem, gdyby akurat nie było żadnej sensacji w kręgach politycznych lub rozrywkowych. „Tajemnicza kobieta na pogrzebie zabitego przez panią z okienka przystojnym detektywie!". Nagłówki same się pisały. Jakie ja mam miękkie serce, pomyślał, wzdychając ciężko, licząc jak długo kobieta musiałaby stać w kolejce, jeśli teraz nie zainterweniuje.
Cóż, nie pozostawało mu nic innego, jak spróbować poratować pierwszą damę biuro aurorów. O ile panna Moody nie ruszyła w ślad za nim, Erik na własną rękę ruszył aż na sam początek kolejki, aby porozmawiać z czarownicą obsługującą tego dnia petentów. Oby tylko wyszedł z tego starcia w jednym kawałku.
— Aha, o tym mówisz — mruknął, jakby dopiero teraz zrozumiał, do czego wcześniej się odnosiła. Przechylił lekko głowę w bok, jakby coś sobie właśnie uświadomił. — Ale to zazwyczaj działa tylko, gdy w pobliżu są co najmniej trzy aparaty. Nie licząc tego koguchara, jego bym ratował bez względu na czas, miejsce i okoliczności. No i masz też trochę racji z tym bicep...
Przerwał, gdy Moody odwołała się do samej siebie, jako damy w potrzebie. Cóż, skoro uważała się za Damę, to jako dżentelmen, Erik nie miał najmniejszego prawa kwestionować tej informacji. Bądź co bądź, mógłby ją urazić swoim otwartym sprzeciwem. Jedyne co mógł zrobić, to tylko zaakceptować jej prośbę. I szlag by trafił to, że niektóre rzeczy w Ministerstwie Magii uchodziły za niemożliwe do przyspieszenia. Musiał coś na to zaradzić. W końcu jego męska duma była zagrożona.
Niestety w tym momencie usłyszał kolejną część jej wypowiedzi. Uraczył Zeneidę pełnym dezaprobaty spojrzeniem, w której tliła się nawet nutka zawodu. Naprawdę zrobiłaby mu coś takiego? Czy liczyła się z ewentualnymi konsekwencjami? Jak raz się zwróci uwagę mediów, to już potem nie było łatwo się od nich opędzić. Była gotowa na dziesiątki sów dziennie z prośbami o udzielenie dodatkowych szczegółów lub to, że zaczną jej robić zdjęcia z ukrycia, aby kręcić sensację?
— Mam nadzieję, że wymyślasz takie szantaże dla każdej osoby, z jaką pracujesz. Byłoby szkoda, gdyby ominęło ich to niezwykłe doświadczenie, bo chcesz siać popłoch tylko w sercu jednej osoby. — Odepchnął się ramieniem od ściany i zrobił krok w stronę opuszczenia swojego miejsca w kolejce. — Jeśli coś mi się stanie, to oczekuję, że wygłosisz płomienną mowę na moim pogrzebie. Albo lepiej. Wypij eliksir wielosokowy, ubierz się na czarno, najlepiej weź też czarny welon, przyjdź na ceremonię i zostaw na trumnie pojedynczą czarną różę. Nie rozmawiaj z nikim. To dopiero będzie sensacja. Gwarantuję ci!
Wzdrygnął się na samą myśl. Gazety mogłyby długo grzać takim tematem, gdyby akurat nie było żadnej sensacji w kręgach politycznych lub rozrywkowych. „Tajemnicza kobieta na pogrzebie zabitego przez panią z okienka przystojnym detektywie!". Nagłówki same się pisały. Jakie ja mam miękkie serce, pomyślał, wzdychając ciężko, licząc jak długo kobieta musiałaby stać w kolejce, jeśli teraz nie zainterweniuje.
Cóż, nie pozostawało mu nic innego, jak spróbować poratować pierwszą damę biuro aurorów. O ile panna Moody nie ruszyła w ślad za nim, Erik na własną rękę ruszył aż na sam początek kolejki, aby porozmawiać z czarownicą obsługującą tego dnia petentów. Oby tylko wyszedł z tego starcia w jednym kawałku.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞