23.03.2025, 02:14 ✶
7 września 1972
Pierwiosnku,
nawet nie wiesz, jak się cieszę, że to już.
Zgadłam od razu, nie musiałam nawet otwierać koperty. Domyśliłam się kto jest nadawcą listu.
Oczywiście, ze zarezerwuję sobie dzień. Brakowało mi naszych spotkań. Wreszcie będę mogła porozmawiać z kimś na odpowiednim poziomie. W Kostnicy bywa z tym ciężko. Mało kto mnie tam w pełni rozumie (no, może poza Twoim kuzynem, ale nie mów mu tego).
Chętnie dowiem się, czego dowiedziałaś się na temat choroby, chociaż powoli zaczynam tracić nadzieję na to, że uda się z nią coś zrobić, cieszy mnie to, że pomyślałaś o mojej przypadłości, gdy byłaś w Paryżu.
Odezwę się do Ciebie dzień przed spotkaniem, mam nadzieję, że tyle wystarczy, abyś znalazła dla mnie chwilę?
Całusy,
Prudence
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control