• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi

[05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#4
24.03.2025, 00:59  ✶  

Miała świadomość, że Potter należał do dosyć sporego grona znajomych jej brata. Wypadało być dla niego względnie miłym, prawda? Powinna brać pod uwagę to, że Elias miał swoich znajomych, z którymi utrzymywał kontakt, dla których powinna być całkiem grzeczna. Tak nakazywały dobre maniery. Tyle, że nie mogła zapomnieć o tym, co działo się ponad dekadę temu. Pamiętała ich jako to grono, które miało dosyć sporo durnych pomysłów, których nie bali się realizować. Ona musiała ich doprowadzać do porządku. Nie mogła się nadziwić temu, że skończyli z całkiem niezłym wykształceniem, zajmując dosyć poważne posady. Jak właściwie było to możliwe? Nie miała zielonego pojęcia. Może trochę za ostro oceniała znajomych swojego brata? W sumie nie tylko ich, jego również, chyba po prostu tak miała. Nikomu nie ufała - no przynajmniej przesadnie.

Przeniosła wzrok na dłoń Romulusa, która kliknęła guzik w windzie, dzięki temu dosyć szybkiemu ruchowi drzwi się zamknęły i nikt więcej do niej nie wszedł. Było to całkiem dobrą wiadomością, mogła się obawiać, że nawinie się jeszcze jakaś znajoma twarz, a mogła nie przeżyć zbyt wielu niechcianych interakcji. To nie tak, że nie lubiła ludzi, po prostu męczyło ją prowadzenie zbyt wielu rozmów, próby bycia miłym dla wszystkich. Naprawdę starała się jakoś względnie odnajdywać w towarzystwie, ale różnie jej to wychodziło. Szczególnie, kiedy jej mózg zaczynał za bardzo analizować to, co działo się wokół niej. Mogła wychodzić na mruka, chociaż nie do końca było to jej winą, po prostu jej ciało funkcjonowało w ten sposób. Przez lata doświadczenia nauczyła się, że dużo łatwiej było unikać interakcji, niż tłumaczyć wszystkim wokół, że nie ma złego humoru, nic jej nie denerwuje, tylko taka już jest.

Wyciągnęła lizaka z ust i spojrzała na mężczyznę, który oparł się obok niej. Odetchnęła głęboko, przez moment mierzyła go wzrokiem, aż w końcu odwróciła spojrzenie.

- Dłużnikiem? To ciekawe. - Czy faktycznie było to dla niej szczególnie interesujące? No nie. Nie wtrącała się w nieswoje sprawy i chyba nie do końca chciała to wiedzieć. Cóż, zupełnie niepotrzebnie sama rozpoczęła tę rozmowę. Musiała z tego jakoś wybrnąć, na szczęście winda całkiem szybko przemierzała piętra. Jeszcze chwila, moment, a uwolni się z tej niezręcznej pułapki.

- Rozmowa często jest najprostszym rozwiązaniem. - Jeśli ktoś potrafił ją prowadzić. Romulus chyba umiał to robić, nie dało się nie stwierdzić, że miał pewien urok osobisty, na pewno bez mniejszego problemu byłyby nim w stanie zaczarować urzędników. Jej brat otaczał się takimi osobami, czasem zastanawiała się, jak w ogóle było to możliwe, bo wydawał się bardzo od nich różnić. Może miał jakieś ukryte talenty o których nie wiedziała?

- A on miewa dobre dni? - Tak, próbowała zażartować, ale chyba nie wyszło jej to szczególnie dobrze. Lubiła Corneliusa, doceniała to, że pomógł jej wtedy, gdy nie radziła sobie najlepiej z rzeczywistością i polecił ją do pracy w kostnicy.  Bez niego pewnie dalej znajdowałaby się w Mungu, chociaż raczej nie, najpewniej byłaby bezrobotna, bo nie była w stanie pracować w szpitalu, nie po tym, co przytrafiło się Liamowi.

W pewnym momencie winda drgnęła, a później zatrzymała się w miejscu. Bletchley przeniosła wzrok na drzwi, jednak się nie otworzyły. To by oznaczało, że zatrzymali się między piętrami. Wspaniale. Najwyraźniej mieli spędzić tu jeszcze jakiś czas. O ile winda nie spadnie raptownie w dół, a oni w niej nie umrą. Zmrużyła oczy i zawiesiła się na chwilę. Próbowała sobie przypomnieć, jak wyglądały statystyki, ile z podobnych sytuacji kończyło się śmiercią? Niewiele, ale nie można było wykluczyć takiego prawdopodobieństwa.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Prudence Fenwick (3666), Romulus Potter (3474)




Wiadomości w tym wątku
[05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 22.03.2025, 23:52
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 23.03.2025, 01:21
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 23.03.2025, 23:25
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 24.03.2025, 00:59
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 24.03.2025, 12:56
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 24.03.2025, 14:50
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 24.03.2025, 22:13
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 24.03.2025, 23:49
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 25.03.2025, 20:10
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 25.03.2025, 23:17
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 26.03.2025, 12:51
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 26.03.2025, 15:39
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 26.03.2025, 21:39
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 26.03.2025, 23:16
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 28.03.2025, 20:51
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Prudence Fenwick - 30.03.2025, 01:47
RE: [05.09.1972] Tak zaczynają się fobie - Romi & Prudi - przez Romulus Potter - 07.04.2025, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa