-Jak bardzo cię nie zdziwi, jak ci powiem, że to był pomysł mojej mamy? - zaczął, kiedy szli do tej kawiarni, w której Charlotte i Jonathan zarezerwowali im stolik. -I wplątała w to Jonathana, a w takich momentach nie jest to dobre połączenie, bo oboje są pomysłowi, a Jonathan ma jeszcze sporo pieniędzy, więc następnym razem, jeśli zauważysz, albo będziesz miała przeczucie, że mogę wchodzić w jakieś dziwne układy z moją mamą, możesz mi wysłać wyjca albo strzelić z laczka w głowę - dopóki nie będą to laczki jej braci... -Benji, spójrz na Cerbera, on nałożył muszkę. Czemu ty nie chcesz? - bo pieskowa obroża z muszką schowana była w kieszeni płaszcza Jaspera. Benji, z jakiegoś powodu, bardzo nie chciał jej nałożyć.
Sam musiał popracować nad swoją kreatywnością - wciąż pluł sobie w brodę za tę sukienkę z worka. Miał małą nadzieję, że jego mama tylko sobie żartowała z tą całą randką, a potem dostał list od Jonathana, a potem jeszcze od samej Electry i jego pierwszą myślą było "Ah shit!". I w sumie mógł jej całą sytuację przedstawić w liście, ale po krótkim przemyśleniu sprawy chyba wolał jej to wyjaśnić twarzą w twarz, skoro już mieli wynajęty ten stolik i wszystko było opłacone. Jakby sam nie mógł zapłacić za swoją randkę...
W kawiarni tylko kilka stolików było zajętych - może ze względu na wczesną porę albo Jonathan i Charlotte faktycznie wynajęli im całą salę, ale te kilka stolików było zarezerwowanych jeszcze wcześniej - więc było całkiem cicho i spokojnie. Młody kelner zaprowadził ich do stolika, polecił kilka pozycji z karty, przyniósł pieskom miski z wodą i oddalił się z zapewnieniem, że wróci do nich, kiedy będą gotowi zamówić.
-W wielkim skrócie chodzi o to, że według mojej mamy spędzam za dużo czasu z goblinami i Jonathanem, więc wpadła na pomysł zorganizowania mi randki w ciemno. Sądziłem, że żartowała - jakby nie znał swojej matki - i powiedziałem, że zorganizuję randkę dla Benjiego. Wspomniałem o tobie i Cerberze, więc mama postanowiła zorganizować spotkanie dla nas. To ciasto wygląda całkiem nieźle, ? - spytał, wskazując zdjęcie kawałka miodownika.