27.03.2025, 15:24 ✶
Morderstwo było niczym, ale jednoczesne wszystkim. Nie zmieniało życia bezpośrednio, lecz waga zakończonego istnienia mogła przydusić do ziemi w sposób, który dusił, a ostatecznie doprowadzał do szaleństwa. Charlie mógł krzywić, ale czy był gotów zabić i pozostać sobą?
Wrzask mugola wcale nie brzmiał dobrze i nie napełniał Charlesa mściwą ekstazą. Mulciber rozumiał jednak, że było to jedyne wyjście, jeśli chcieli osiągnąć swój cel bez przeszkód. Być może mógł użyć innego zaklęcia, takiego, które nie oplotłoby ciała bólem niczym cruciatus, lecz nad tym już nie miał czasu się zastanawiać, bo przeskakiwał nad drżącym ciałem i brnął dalej w ślad za Rolphem.
Działania towarzysza względem kwiatka bardzo go zdziwiły, bo i nie spodziewał się, że będzie miał takie zapędy w środku akcji.
- Co ty... - Zaczął, ale nie skończył, bo sztuczka ujawniła drzwi do rozgłośni. Zresztą, zaraz ukazało się i wnętrze. Charles przezornie odwrócił się, by dostrzec, czy ktoś przypadkiem nie siedzi im na ogonie, choć być może powinien skupić się na wnętrzu.
Czy ktoś jest za nimi?
Ile osób jest w rozgłośni? 1 = 1, 2 = 2, 3 = 3, 4 = 4, 5 = 0
Wrzask mugola wcale nie brzmiał dobrze i nie napełniał Charlesa mściwą ekstazą. Mulciber rozumiał jednak, że było to jedyne wyjście, jeśli chcieli osiągnąć swój cel bez przeszkód. Być może mógł użyć innego zaklęcia, takiego, które nie oplotłoby ciała bólem niczym cruciatus, lecz nad tym już nie miał czasu się zastanawiać, bo przeskakiwał nad drżącym ciałem i brnął dalej w ślad za Rolphem.
Działania towarzysza względem kwiatka bardzo go zdziwiły, bo i nie spodziewał się, że będzie miał takie zapędy w środku akcji.
- Co ty... - Zaczął, ale nie skończył, bo sztuczka ujawniła drzwi do rozgłośni. Zresztą, zaraz ukazało się i wnętrze. Charles przezornie odwrócił się, by dostrzec, czy ktoś przypadkiem nie siedzi im na ogonie, choć być może powinien skupić się na wnętrzu.
Czy ktoś jest za nimi?
Rzut TakNie 1d2 - 2
Nie
Nie
Ile osób jest w rozgłośni? 1 = 1, 2 = 2, 3 = 3, 4 = 4, 5 = 0
Rzut 1d5 - 2