27.03.2025, 18:50 ✶
Roztarł sobie jeszcze uda, nie nawykł do takich nagłych i intensywnych ćwiczeń, do tego czuł się wyprosty z sił. Kto by pomyślał, że chronienie umysłu może być tak wyczerpujące. Absolutnie nie młody Theo, wydawało mu się, ze będzie to równie męczące co kolejna lekcja zaklęć, ale tutaj? Zdecydowanie czuł się jakby właśnie zmuszono go do wyczerpującego treningu na boisku quidditcha (nie żeby miał pojęcie jak to jest się czuć po takim treningu). Ale z każdym krokiem czuł się nieco ociężały, jakby ktoś mu buty zaklął i były całe z ołowiu.
- Nie przejmuję się, spokojnie - powiedział z szerokim uśmiechem, ale widać było po młodym Kellym, że faktycznie przejmuje się i Jonathan znając go od bardzo dawna nie miał problemu to z niego wyczytać. - Wiedziałem, że to nie będzie proste, inaczej by uczyli tego w Hogwarcie, albo chociaż o tym wspominali - zgodził się ze starszym czarodziejem i bez zbędnego marudzenia ruszył wraz z nim do jadalni, aby odzyskać nieco sił poprzez zjedzenie posiłku.
- Kimś niciowidze? - zapytał jeszcze nie mogąc powstrzymać ciekawości kiedy wyszli z pomieszczenia na korytarz.
- Nie przejmuję się, spokojnie - powiedział z szerokim uśmiechem, ale widać było po młodym Kellym, że faktycznie przejmuje się i Jonathan znając go od bardzo dawna nie miał problemu to z niego wyczytać. - Wiedziałem, że to nie będzie proste, inaczej by uczyli tego w Hogwarcie, albo chociaż o tym wspominali - zgodził się ze starszym czarodziejem i bez zbędnego marudzenia ruszył wraz z nim do jadalni, aby odzyskać nieco sił poprzez zjedzenie posiłku.
- Kimś niciowidze? - zapytał jeszcze nie mogąc powstrzymać ciekawości kiedy wyszli z pomieszczenia na korytarz.
Koniec sesji