28.03.2025, 11:35 ✶
Płomień prześliznął się po kartonie, zabłyszczał na jego brzegach i zgasł, jakby same pojemniki również były zabezpieczone w jakiś magiczny sposób. Charles skrzywił się, nie będąc zbyt zadowolonym z tego, jak jego zaklęcia nie dają rady z tak prostym przeciwnikiem, jak karton. To od niego chciał zacząć, wiedząc, że papier spali się łatwo, za to nie mając pojęcia, czy ciepło od jego płonięcia wystarczy, by również taśmy się stopiły. To, że są diabelnie łatwopalne, wciąż było dla niego zagadką, która wkrótce miała być rozwiązana.
Odsunął się, wychodząc poza granicę drzwi. Nie widział w głównym pomieszczeniu Rolpha, zrozumiał więc, że ten radzi sobie tuż obok. Ciężko było przewidzieć, jak zareagowałby na to zimne, beznamiętne morderstwo, jakiego dopuścił się Lestrange, szczęśliwie nie musiał na to patrzeć. Uniósł obie dłonie, złączył palce i biorąc zawczasu głęboki wdech, przez szpary w masce dmuchnął poprzez stworzoną z dłoni ramę. Jego oddech miał zamienić się w pożogę pozerającą archiwum. Kto wie, może miał wśród przodków kogoś z rodziny Rowle?
Kształtowanie na stworzenie ognia, 3 kropki
Odsunął się, wychodząc poza granicę drzwi. Nie widział w głównym pomieszczeniu Rolpha, zrozumiał więc, że ten radzi sobie tuż obok. Ciężko było przewidzieć, jak zareagowałby na to zimne, beznamiętne morderstwo, jakiego dopuścił się Lestrange, szczęśliwie nie musiał na to patrzeć. Uniósł obie dłonie, złączył palce i biorąc zawczasu głęboki wdech, przez szpary w masce dmuchnął poprzez stworzoną z dłoni ramę. Jego oddech miał zamienić się w pożogę pozerającą archiwum. Kto wie, może miał wśród przodków kogoś z rodziny Rowle?
Kształtowanie na stworzenie ognia, 3 kropki
Rzut Z 1d100 - 85
Sukces!
Sukces!