• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.09.1982] House of violence

[08.09.1982] House of violence
sommerfugl
Although the butterfly and the caterpillar are completely different, they are one and the same.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
173cm wzrostu, smukła sylwetka, nieco zbyt blada cera, której jasny odcień potęgowany jest tylko przez ciemne włosy i oczy. Nie nosi zarostu, ubiera się zwykle elegancko. W słowach często przebija się jego skandynawski akcent.

Charles Mulciber
#2
31.03.2025, 19:50  ✶  
Rozstanie z Rodolphusem sprawiło, że Charles poczuł się odrobinę mniej pewnie, lecz nie mogło to mieć aż takiego znaczenia, gdy był z innym śmierciożercą. Znał jego pseudonim, ale nie prawdziwą tożsamość i nieco wytrącało go to z równowagi. A co, jeśli był to ktoś, kogo znał? Pan Dolohov? Może Peregrinus? Wreszcie... może Baldwin? Ostatni typ wykluczył od razu. Baldwin był zbytnim tchórzem, by porywać się na coś takiego. Zmierzył nowego towarzysza spojrzeniem zza maski, tak dyskretnie, jak tylko mógł, lecz nie zauważył niczego, po czym mógłby go zidentyfikować. Musiał uznać go sprzymierzeńca, to wystarczyło.

Nieznajomy był też dowódcą w tej sytuacji, będąc wyżej nie tylko rangą, ale też doświadczeniem. Jedyne, co Charles wiedział o takiej walce, wyniósł ze szkoły, a wiedza teoretyczna nie mogła równać się praktyce. Patrząc na tłum u ich stóp, nie mógł czuć więcej, aniżeli pogardę. Czarodzieje czystej i półkrwi mieszali się z mugolakami, stanowiąc niewiele więcej, aniżeli część tego motłochu. Być może byli ranni i potrzebowali pomocy, ale nie powinni jasno zadeklarować, kto powinien mieć pierwszeństwo w dostaniu się do uzdrowicieli. Miał nadzieję, że jego brat pomaga tym, którzy rzeczywiście na to zasługiwali.

Nagły ruch towarzysza nieco go wystraszył, lecz okazał to po sobie tylko drgnięciem.

- Tak jest. - Przyjął plan Leviathana bez dyskusji. - Dam nam przewagę na starcie. - Stwierdził, choć zaraz pożałował tych słów. Mieli przecież przewagę. Byli dwoma mężczyznami w służbie odpowiedniej sprawie, zaś tamci... byli tylko zbieraniną.

Mimo to, Charles uniósł obie ręce, by bezróżdżkowo postarać się przywołać czarną mgłę, na tyle gęstą i rozległą, by przykryć manekina i najbliższe rzędy oczekujących na uzdrowiciela czarodziejów. Ze swojej pozycji wciąż mogli wszystko widzieć, a Leviathan miał pełne pole do popisu, by zawalić wejście.

Kształtowanie Z, 3 kropki, na wytworzenie czarnej mgły

Rzut Z 1d100 - 71
Sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charles Mulciber (683), Eutierria (403), Leviathan Rowle (1571), Paracelsus (504)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1982] House of violence - przez Leviathan Rowle - 31.03.2025, 15:40
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Charles Mulciber - 31.03.2025, 19:50
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Leviathan Rowle - 02.04.2025, 01:40
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Charles Mulciber - 11.04.2025, 09:09
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Leviathan Rowle - 14.04.2025, 14:17
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Eutierria - 07.05.2025, 09:13
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Charles Mulciber - 24.05.2025, 12:10
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Leviathan Rowle - 25.05.2025, 05:03
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Paracelsus - 17.06.2025, 02:06
RE: [08.09.1982] House of violence - przez Leviathan Rowle - 25.06.2025, 02:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa