07.04.2025, 20:32 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.04.2025, 20:33 przez Dora Crawford.)
Dziewczyna uśmiechnęła się wesoło, słysząc płynące od Thomasa pochwały, jakby to była najlepsza rzecz, jaka ją właśnie w życiu spojrzała. W przeciwieństwie do niego ani się nie zarumieniła, ani na odwróciła wzroku i nawet jeśli na niewinnie uradowaną tym komplementem, to równie łatwo było to odebrać za brak chociaż odrobiny pokory. Ale Dora wiedziała, że to była prawda; nie była najlepsza, nie kiedy przez większość swego życia koncentrowała się na zupełnie innych umiejętnościach, ale Figg miał zwyczajnie rację - wystarczyło ćwiczyć dalej, żeby mogła zauważyć efekty. - Oh tak, proszę! - klasnęła w dłonie, absolutnie chętna na wszystkie tricki i tajemnice wciągania nauki nosem.
- Nie, nie. Jest dobrze. Możemy iść dalej - machnęła dłonią nieco zbywająco, jak na komendę prostując się i ruszając przed siebie, nawet jeśli wciąż próbowała nieco zapanować nad oddechem, a policzki były odrobinę zarumienione od pierwszego toru przeszkód. Może też miała lekką tremę, bo nawet jeśli była absolutnie pewna że praktyka czyni mistrza, to właśnie prezentowała swoje gorsze umiejętności.
!potwory
kogo atakują 1 dora, 2 thomas
- Nie, nie. Jest dobrze. Możemy iść dalej - machnęła dłonią nieco zbywająco, jak na komendę prostując się i ruszając przed siebie, nawet jeśli wciąż próbowała nieco zapanować nad oddechem, a policzki były odrobinę zarumienione od pierwszego toru przeszkód. Może też miała lekką tremę, bo nawet jeśli była absolutnie pewna że praktyka czyni mistrza, to właśnie prezentowała swoje gorsze umiejętności.
!potwory
kogo atakują 1 dora, 2 thomas
Rzut 1d2 - 2
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.