• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[11.1951] Me and My Husband

[11.1951] Me and My Husband
twoja stara
Ahora sé que la tierra
es el cielo,
Te quiero, te quiero
wiek
50
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
aurowidz
zawód
pracownik administracyjny w szpitalu św. Munga
171 cm wzrostu, truskawkowe blond włosy, niebieskie oczy. Schludnie ubrana. Jej głos jest wysoki, ale przyjemny dla ucha.

Jolene Bletchley
#3
08.04.2025, 16:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.04.2025, 16:52 przez Jolene Bletchley.)  
– Cóż, pani Halince na pewno nie można odmówić dobrego gustu. – rzuciła z przekąsem. Jolene nie obawiała się o wierność męża, więc takie sytuacje zazwyczaj ją bawiły. Dobrze było jednak wiedzieć, że aurorowi nic się nie stało w pracy, choć nie umknął jej cień zmęczenia na jego twarzy. Jo ani trochę nie wątpiła w umiejętności Juliana, ale zawsze kiedy opuszczał dom, czuła głęboko w sercu obawę, że już nie wróci. Najwyraźniej takie były wady związku z najodważniejszym mężczyzną na świecie.
– Ach... – westchnęła. Oczywiście, od razu zauważył, że coś było nie tak. W końcu po latach małżeństwa i wspólnego mieszkania, nie potrzeba było aurowidzenia, by wyłapywać takie szczegóły. – Tym razem na szczęście obyło się bez wojny o mycie zębów, ale z bajką na dobranoc już nie było tak łatwo. Ostatnio kiedy czytam małej, ona zamiast zasypiać tylko bardziej się nakręca i zaczyna opowiadać, jak inaczej mogłaby się potoczyć historia. Coś czuję, że niedługo to Alice będzie nam wymyślać opowieści do poduszki. – mówiąc to, Jolene uśmiechnęła się delikatnie. Była bardzo dumna z córki i dalej nie mogła się nadziwić jak bujna była jej wyobraźnia. – Dzięki Matce, nie trafił dziś do nas żaden gagatek z różdżką w odbycie, ale był jeden dziwny przypadek z animagiem, który zmienił się w konia i ktoś założył mu worek na głowę... Czyli typowy dzień w tym wariatkowie znanym jako szpital.
Kiedy mąż wtulił się do niej pod kocem, nie protestowała; również stęskniła się za jego dotykiem. Bliskość Juliana zawsze ją uspokajała, a dzisiaj potrzebowała ukojenia bardziej niż zwykle.
– Na twoje nieszczęście, mam na ten temat odmienne zdanie. – wymruczała, gdy ukochany łaskotał jej skroń pocałunkami (ach, ten wąs). A może nie musi mu na razie o niczym mówić? Czuła się teraz tak dobrze, tak bezpiecznie...
"Wszystko w porządku?"
A niech cię szlag, spryciarzu.
W tym momencie nie miała już innej opcji; musiała powiedzieć, co ją męczyło. Przesunęła się więc na kanapie tak, by móc spojrzeć mu w oczy i wzięła głęboki oddech. Przecież nie ma się czego bać, to mój Julian.
– A więc, ostatnio zaczęłam podejrzewać, że... Z dużym prawdopodobieństwem znowu jestem w ciąży. – wyrzuciła to z siebie na jednym wydechu i spojrzała na reakcję męża.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jolene Bletchley (1527), Julián Bletchley (1328)




Wiadomości w tym wątku
[11.1951] Me and My Husband - przez Jolene Bletchley - 04.04.2025, 16:19
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Julián Bletchley - 05.04.2025, 12:31
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Jolene Bletchley - 08.04.2025, 16:51
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Julián Bletchley - 20.04.2025, 20:59
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Jolene Bletchley - 01.06.2025, 22:03
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Julián Bletchley - 07.06.2025, 19:56
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Jolene Bletchley - 15.06.2025, 15:43
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Julián Bletchley - 20.06.2025, 23:26
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Jolene Bletchley - 06.07.2025, 18:13
RE: [11.1951] Me and My Husband - przez Julián Bletchley - 28.09.2025, 17:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa