11.04.2025, 09:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.04.2025, 09:09 przez Charles Mulciber.)
Charles wierzył, że nie jest złą osobą. Nie krzywdził, gdy nie musiał, nie robił na złość, wręcz przeciwnie, starał się zachowywać tak, by każdemu było lepiej. Motłoch pod ich stopami wkrótce również zrozumie, że magiczne społeczeństwo osiągnie równowagę, gdy osiągną cel, do którego prowadził ich Przywódca.
Musiał uważać na słowa i czyny. Draconis nie był Rodolphusem, którym wybaczałby potknięcia. Mulciber musiał pokazać się od swojej najlepszej strony.
- Rozważę. - Odpowiedział na uwagę dotyczącą różdżki. Nawet nie drgnął, gdy Rowle zaszedł go od tyłu, ale musiał przyznać, że nie podobało mu się to ani trochę. Był nie tylko oceniany, ale i osaczony. - Choć różdżkę jest łatwiej złamać niż ręce.
Charles miał różdżkę, ale nie do końca pamiętał, gdzie. Schował ją na dnie jakiegoś kufra, gdy przestała być przydatna, i zapomniał. Być może ją odszuka.
Nie było czasu na dyskusje. Wejście do Munga zostało zawalone, a Charles mignął niżej, do poziomu przerażonych niedoszłych pacjentów. Wielu krzyczało, przedzierając się przez mgłę, wielu uciekało od strony zawalonej witryny.
Był gotów na potyczkę, jeśli ktoś zechce stanąć naprzeciw niego. Być może wciąż odczuwał ból po walce Rodolphusem, lecz nie bał się zarobić paru dodatkowych siniaków, jeśli tego wymagała sytuacja. Chciał zrobić przed sobą miejsce, by mieć większe pole do manewru w razie walki z kimś odważnym.
Kształtowanie na wytworzenie podmuchu, który miałby odsunąć wszystko w promieniu paru metrów przed Charlesem.
Kształtowanie, 3 kropki, Z
Musiał uważać na słowa i czyny. Draconis nie był Rodolphusem, którym wybaczałby potknięcia. Mulciber musiał pokazać się od swojej najlepszej strony.
- Rozważę. - Odpowiedział na uwagę dotyczącą różdżki. Nawet nie drgnął, gdy Rowle zaszedł go od tyłu, ale musiał przyznać, że nie podobało mu się to ani trochę. Był nie tylko oceniany, ale i osaczony. - Choć różdżkę jest łatwiej złamać niż ręce.
Charles miał różdżkę, ale nie do końca pamiętał, gdzie. Schował ją na dnie jakiegoś kufra, gdy przestała być przydatna, i zapomniał. Być może ją odszuka.
Nie było czasu na dyskusje. Wejście do Munga zostało zawalone, a Charles mignął niżej, do poziomu przerażonych niedoszłych pacjentów. Wielu krzyczało, przedzierając się przez mgłę, wielu uciekało od strony zawalonej witryny.
Był gotów na potyczkę, jeśli ktoś zechce stanąć naprzeciw niego. Być może wciąż odczuwał ból po walce Rodolphusem, lecz nie bał się zarobić paru dodatkowych siniaków, jeśli tego wymagała sytuacja. Chciał zrobić przed sobą miejsce, by mieć większe pole do manewru w razie walki z kimś odważnym.
Kształtowanie na wytworzenie podmuchu, który miałby odsunąć wszystko w promieniu paru metrów przed Charlesem.
Kształtowanie, 3 kropki, Z
Rzut Z 1d100 - 28
Akcja nieudana
Akcja nieudana