14.04.2025, 20:25 ✶
Rozprzestrzenienie się dymu na większy obszar było dość słuszną uwagę i czymś, co należało wziąć teraz pod uwagę. Atreus mimowolnie zerknął znowu w kierunku sinej chmury, jakby próbując oszacować czy to już nie nastąpiło. Ale dym wydawał się trwać w miejscu, nieruchomy i niewzruszony.
Pokiwał głową, zgadzając się z nią w jej dalszych słowach. Czasem ludziom trzeba było zwyczajnie pomóc, nawet jeśli tego nie chcieli. Towarzyszący im mężczyzna może już nie miotał się w panice po omacku, ani też nie dusił się, biorąc coraz spokojniejsze oddechy, ale wciąż mógł być w szoku albo być roztrzęsiony. Dodatkowo, sam powiedział że jego żona była w szpitalu, a przez to można było podejrzewać, że związany z tym niepokój również mógł zadziałać na niekorzyść przy teleportacji. Z pewnym zaciekawieniem Bulstrode przyglądał się, kiedy Bletchely zagadała na nowo do mężczyzny, tym razem dość szybko przekonując go do swojej racji.
- Ty też - odparł, uśmiechając się do niej lekko, z właściwą dla siebie nonszalancją i jakąś niemą zaczepką, zanim nie nasunął ponownie na nos chusty, a ona nie teleportowała się razem z mężczyzną do szpitala.
Pokiwał głową, zgadzając się z nią w jej dalszych słowach. Czasem ludziom trzeba było zwyczajnie pomóc, nawet jeśli tego nie chcieli. Towarzyszący im mężczyzna może już nie miotał się w panice po omacku, ani też nie dusił się, biorąc coraz spokojniejsze oddechy, ale wciąż mógł być w szoku albo być roztrzęsiony. Dodatkowo, sam powiedział że jego żona była w szpitalu, a przez to można było podejrzewać, że związany z tym niepokój również mógł zadziałać na niekorzyść przy teleportacji. Z pewnym zaciekawieniem Bulstrode przyglądał się, kiedy Bletchely zagadała na nowo do mężczyzny, tym razem dość szybko przekonując go do swojej racji.
- Ty też - odparł, uśmiechając się do niej lekko, z właściwą dla siebie nonszalancją i jakąś niemą zaczepką, zanim nie nasunął ponownie na nos chusty, a ona nie teleportowała się razem z mężczyzną do szpitala.
Koniec sesji