16.04.2025, 11:29 ✶
Uśmiechnął się chytrze, patrząc coś znacząco na swoją przyjaciółkę. Jeszcze przez krótką chwilę napawał się tą niemą odpowiedzią, ale w końcu roześmiał się cicho i pokiwał głową na boki.
- Spokojnie, nic z tych rzeczy - zaczął i popatrzył na nią uważnie, żeby wiedziała, ze już nie żartuje. - Po prostu to sobie wyobraziłem i wydaje mi się to kuszące... Wiesz coś co by mi pasowało w pewien sposób. Ale nie wiem czy to nie czasem chwilowa fascynacja - wykonał nieokreślony ruch dłonią w powietrzu. Co innego jakiś mały tatuaż, a co innego taki na całe plecy. Zresztą zapewne magią mogliby szybko się tych tatuaży pozbyć, ale nadal.
Przekrzywił nieco głowę w bok słysząc jak rozprawia nad wzorem tatuażu, a raczej zastanawia się. Wtedy wpadło mu do głowy coś.
- A może kot, któremu na grzbiecie albo głowie siedzi sikorka? - zapytał nie tyle samej Hestii co samego siebie. - Tak, to brzmi dobrze. Dałoby radę coś takiego zrobić? - teraz już zwrócił się w stronę właściciela tego miejsca, w końcu to on miał im robić te tatuaże, dlatego lepiej to z nim konsultować było czy coś jest możliwego do wykonania.
- Spokojnie, nic z tych rzeczy - zaczął i popatrzył na nią uważnie, żeby wiedziała, ze już nie żartuje. - Po prostu to sobie wyobraziłem i wydaje mi się to kuszące... Wiesz coś co by mi pasowało w pewien sposób. Ale nie wiem czy to nie czasem chwilowa fascynacja - wykonał nieokreślony ruch dłonią w powietrzu. Co innego jakiś mały tatuaż, a co innego taki na całe plecy. Zresztą zapewne magią mogliby szybko się tych tatuaży pozbyć, ale nadal.
Przekrzywił nieco głowę w bok słysząc jak rozprawia nad wzorem tatuażu, a raczej zastanawia się. Wtedy wpadło mu do głowy coś.
- A może kot, któremu na grzbiecie albo głowie siedzi sikorka? - zapytał nie tyle samej Hestii co samego siebie. - Tak, to brzmi dobrze. Dałoby radę coś takiego zrobić? - teraz już zwrócił się w stronę właściciela tego miejsca, w końcu to on miał im robić te tatuaże, dlatego lepiej to z nim konsultować było czy coś jest możliwego do wykonania.