• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin

[08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin
Panicz Z Kłami
Hot blood these veins
My pleasure is their pain
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Bardzo wysoki - mierzy 192 cm wzrostu. Z reguły ubiera się w czarne bądź stonowane kolory, ale można go spotkać w wielobarwnym ubiorze. Włosy ciemnobrązowe, oczy zielone. Jest bardzo blady, ma sine wokół oczu, które nieco jaśnieje, kiedy jest nasycony, ale to nieczęsto się zdarza.

Astaroth Yaxley
#3
17.04.2025, 20:10  ✶  
Niebywałe, że kiedy nie żyjesz, wokół panuje chaos, a ty ogólnie zastanawiasz się, czy przypadkiem nie zginiesz po raz kolejny – ty albo ktoś z twoich bliskich, czytaj: Geraldine – świat postanawia zrzucić na ciebie... iskierkę życia? Dosłownie zrzucić. Bo oto z kilku stopni zleciało na nas coś, a raczej ktoś, lądując ciężko tuż przed nami na parze pewnych, niemalże wrośniętych w podłogę stóp, jak scena z jakiegoś absurdalnego filmu akcji klasy B. Patrzyłem na to wszystko przez chwilę w osłupieniu, nie wiedząc, czy to prawda, czy mój mózg zaczyna płatać mi figle z niedotlenienia. Zdarza się. Zdarza się nawet umarłym...?
Zastanawiałem się nad tym aż do momentu, gdy ten ciemnowłosy huncwot, bo inaczej go nie nazwę, otworzył usta. Wystarczyło jedno słowo, a wiedziałem już na pewno. Tego akcentu nie dało się pomylić. Tej miękkiej, zadziornej nuty w głosie, która zawsze brzmiała jak zapowiedź kłopotów, ale tych w najlepszym wydaniu.
Zalała mnie fala wspomnień. Wakacje sprzed kilku lat. Mój i Kimi spontaniczny wypad do Ameryki. Jeden z wielu, ale ten był... wyjątkowy. Ona chciała odwiedzić kuzynów, których ledwo znała, a oni wciągnęli nas na jakiś koncert. Typowa Kimi. Ja, jak to ja, poszedłem z nią, ot, dla towarzystwa i szampańskiej zabawy. Nie spodziewałem się wiele, bo to był event mugolski, ale poznałem wtedy masę super ludzi. I właśnie jedną z tych osób był...
– Benek?! – zawołałem zaskoczony, choć przecież już w pierwszym ułamku sekundy poznałem go mimo chusty na twarzy. Nie było wątpliwości. Uśmiechnąłem się szeroko, tak jak dawniej, jakbym na moment naprawdę zapomniał, kim jestem. Czerwona farba na skórze i moim ubiorze, trupio zimne dłonie, cała ta paranoja ostatnich dni... Wszystko zniknęło na jedną drobną chwilę. To był mój dawny znajomy. Mój człowiek. Coś bardzo bliskiego normalności.
Zanim się zorientowałem, wyminąłem Geraldine i podszedłem do niego, by przybić mu piątkę. Haha. Jakby nic się nie zmieniło. Przynajmniej z mojej strony. A minął przecież taki szmat czasu... Niebywałe.
– Teleportowałeś się czy co?! – zapytałem rozbawiony, spoglądając na niego z niedowierzaniem. – Przed chwilą sprawdzałem, czy ktoś jest na górze.
Wciąż nie ogarniałem, jakim cudem zmaterializował się tu, teraz, z nieba czy też schodów na głowy. Ale to nie było istotne. Miałem wrażenie, że przez tę drobną chwilę nic nie było istotne. Nie zwracałem zupełnie uwagi na to, jak wyglądam. Nie że to jakaś nowość, ale zazwyczaj nie jestem upaćkany w czerwonej farbie. Cóż, z kolei moja bladość była już nieodzownym elementem mojej prezencji, więc... Ale to nieistotne! Gdyż w tej chwili czułem się żywszy niż od wielu tygodni.
– I czekamy jeszcze na... jednego znajomego — rzuciłem luźno, w końcu zerkając w stronę Geraldine. Ta zapewne właśnie zbierała szczękę z podłogi...? Tak, mówiłem o jej sex-zabawce aka facecie? Tak, tak, z naszego kuchennego blatu, którego obrazu nie byłem w stanie się pozbyć z głowy. Utknął tam na stałe. Miłość i sztuka użytkowa w jednym.
– Wy się znacie...? – zapytałem z pewną dozą ostrożności. Bo Benjy odezwał się do niej tonem, który... no cóż, nie brzmiał, jakby był zachwycony jej obecnością. Albo obecnością moją w jej towarzystwie. Albo po prostu był sobą. A sobą bywał dość ekspresyjnie.
Jeśli się nie znali, cóż, miałem ich sobie przedstawić. Tak wypadało. Tak działał jeszcze we mnie stary Astaroth, ten, który potrafił być duszą towarzystwa i łączył ludzi przy kieliszku wódki. Tylko teraz zamiast wódki była krew, a zamiast kieliszków  – pięści i sekrety.
Cofnąłem się nieco, zostawiając im przestrzeń. Czekałem na Ambroise’a. Jeszcze tylko tego brakowało, by wszedł w sam środek sceny i zobaczył mnie uśmiechniętego. Jakby to wszystko mnie bawiło. Jakbym zapomniał, kim jestem. A przecież nie zapomniałem. I nie zapomniałem, że mu nie ufałem.
Po prostu... przez moment pozwoliłem sobie na oddech. Na człowieczeństwo. Na impuls. Ale to nie potrwa długo. Nie może.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (2818), Astaroth Yaxley (2073), Benjy Fenwick (4414), Elias Bletchley (1859), Geraldine Greengrass-Yaxley (2460)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.04.2025, 22:10
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Benjy Fenwick - 17.04.2025, 01:16
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Astaroth Yaxley - 17.04.2025, 20:10
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Elias Bletchley - 17.04.2025, 21:43
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 19.04.2025, 21:32
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.04.2025, 22:24
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Benjy Fenwick - 25.04.2025, 19:58
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Astaroth Yaxley - 25.04.2025, 23:30
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Elias Bletchley - 26.04.2025, 13:53
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 28.04.2025, 18:34
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.04.2025, 08:14
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Benjy Fenwick - 29.04.2025, 14:34
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Astaroth Yaxley - 29.04.2025, 16:45
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Elias Bletchley - 04.05.2025, 21:47
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.05.2025, 00:38
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.05.2025, 08:53
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Benjy Fenwick - 08.05.2025, 00:13
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Astaroth Yaxley - 09.05.2025, 14:16
RE: [08.09.1972] team meeting | Ambroż, Asek, Benek, Eliasz i Żeraldin - przez Elias Bletchley - 18.05.2025, 16:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa