• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M

[08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#7
20.04.2025, 10:48  ✶  
Musimy - potwierdził, a jednak żaden z nich nie wstał. Nie od razu, jakoby przywarli do podłogi, dawali sobie jeszcze ostatnią chwilę, a potem dobierali kolejną i jeszcze jedną, wydłużając cały proces.
Po jej plecach przebiegł dreszcz, a na jej usta wpłynął zawadiacki, nieco rozbawiony uśmiech. Błękitne tęczówki leniwie skryły się za kotarami kruczoczarnych rzęs, a ona słuchała, spijając jego pocałunki. I gdyby nie obecność Fridy to nie czekałaby tak długo, niezależnie jak irracjonalne mogłoby się to wydawać. Oni nigdy nie działali według rozsądku. 
-Trzymam cię za słowo - szepnęła, wpatrując się w niego z niebywałą intensywnością, jakoby chciała utopić we własnym spojrzeniu, pochwycić i nie puścić, gdy odgradzała chęci i pragnienia od faktycznego skupienia na chłopaku. Jak pierwszego dnia, gdy zalegli na tych samych łazienkowych kafelkach jako obcy, po raz pierwszy łapiąc ostrość. Zresztą nieudaną - problem z nim był taki, że działał często rozpraszająco, a właśnie wtedy Ona nabierała największej ochoty, aby spojrzeć jak ich nici pulsują.

Powoli wstali, a ta powstrzymała się od westchnięcia. Powrotów do rzeczywistości nie lubiła nigdy, gdyż te były zwyczajnie niewygodne. Nawet teraz, gdy śmierć dyszała stojąc za nimi, owiewając zgniłym oddechem ich karki.
Powoli przesunęła spojrzenie w kierunku Fridy do której podszedł Malfoy. Ta dwójka zawsze budziła w niej pokłady rozczulenia. To, że był troskliwy nie podlegało wątpliwości, a jednak tylko nieliczni mogli to dostrzec tak wyraźnie. Przy Fridzie, przy Lindzie do której zawsze podchodził z delikatnością. I gdy tak patrzyła, słuchając powierzonego, szalenie trudnego zadania, pozwalała sobie na chwilę odpłynąć. Chłopak o wielu twarzach, a każda poprzednia mimo złudnej sprzeczności, była jak najbardziej autentyczną częścią jego barwnej osobowości. A jednak nie każdemu dane było to zrozumieć.

Wyszli z łazienki, a jej wzrok spoczął na chaosie jakim ogarniętym był ich mały skrawek nieba. Widok iście smutny, przygnębiający. Westchnęła cicho nad losem rzeczy martwych. Zaklęcie, które prócz wprawienia szkła w nikłe drgnięcia, nie zrobiło nic - a może zrobiło aż nazbyt wiele? Niczym ostatnie tchnienie.
Drgnęła, gdy do jej uszu dotarły kolejne słowa, gdy otoczył ją ramieniem. Poczuła ciepło jego ust, które w połączeniu z przepływającymi słowami, uderzyło prosto w serce. Słowa, których nie oczekiwała, o które nie prosiła - a które w chwili wybrzmienia stały się niesamowicie ważne, tymi których potrzebowała.
Nie chcę wypuszczać Cię z rąk - przemknęło przez jej myśl pragnienie nieśmiałe, acz intensywne, zalegając w jej głowie. Gładząc każde wypowiedziane przez niego słowo.
-A wiesz, że podżeganie do czynu zakazanego podlega więzieniu? - rzuciła, nie mogąc powstrzymać uśmiechu - Jeszcze słowo, a Cię zgwałcę - zagroziła żartobliwie z niejakim rozbawieniem. Obróciła się, aby stanąć przed nim, aby dobyć jego ust, zatapiając ich wargi w intensywnym pocałunku. Błękitne tęczówki pochwyciły jego spojrzenie
- Cóż, bycie jednonocnym wspomnieniem nam nie wyszło tak bardzo, że Londyn musiał stanąć w płomieniach by to przerwać- szepnęła żartobliwie, acz czuła gorycz w każdym, zdawałoby się słodkim  słowie. Bo przecież tak miało być. Mieli następnego dnia stać się wspomnieniem, a potem kolejnego i kolejnego, ostatecznie zapomnieli zostać wspomnieniem, zalec przyjemnie w pamięci, a stali się słodko gorzką rutyną i to nie wspomnienie o nich zaległo w ich pamięci, a Oni sami we własnych życiach. I tak było dobrze i tak winno zostać i tak zostało do dnia dzisiejszego.
-To był piękny sen
Odsunęła się powoli, zostawiając go samego w salonie, oddając mu przestrzeń i ciszę, aby mógł zmierzyć się z portretem tej na którą Mulciber patrzeć nie lubiła i którą starała się ignorować. Weszła do sypialni, omiatając spojrzeniem pomieszczenie. Sypialnia wyglądała lepiej od salonu, acz nie była zdziwiona. Okna w tym pomieszczeniu nie były rozciągnięte na niemal całą ścianę, a znacznie miejsze.
Przesunęła dłonią po kołdrze, próbując zmieść fragmenty szkła z pościeli. Poczuła ukucie, a gdy spojrzała na dłoń, westchnęła bezgłośnie. Z opuszka palca wskazującego powoli zaczęła wypływać krew.
-Idiotka - szepnęła, wsuwając palec do ust, przechodząc po pomieszczeniu.

Rzut na nici
Rzut Z 1d100 - 38
Slaby sukces...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (5264), Scarlett Mulciber (4868)




Wiadomości w tym wątku
[08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 28.03.2025, 10:17
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 31.03.2025, 14:02
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 02.04.2025, 20:58
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 05.04.2025, 21:11
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 06.04.2025, 17:21
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 15.04.2025, 10:10
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 20.04.2025, 10:48
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 27.04.2025, 21:20
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 11.05.2025, 12:40
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 14.05.2025, 10:46
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 01.06.2025, 12:11
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 17.08.2025, 13:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa