• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett

[09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett
Ancymon
"Niewierny jest ten, kto żegna się, gdy droga ciemnieje"
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nie jest ani wysoka, ani niska, mierzy dokładnie 168 cm. Włosy w kolorze jasnego blondu, ślepia kocie w odcieniu lodowego błękitu. Oczy duże, nosek mały i nieco zadarty, pełne usta na których często widnieje zaczepny bądź pogardliwy uśmiech. Pachnie słodko, lecz nie mdło, mieszanką wanilii, porzeczki i paczuli.

Scarlett Mulciber
#3
21.04.2025, 09:02  ✶  
Mężczyzna z głuchym hukiem upadł na ziemie puszczając nóż, który odleciał kawałek dalej, padając niemalże pod stopy rozhisteryzowanej czarownicy. Jęknął kilkukrotnie, zwijając się otumaniony na ziemi, nim ostatecznie stracił przytomność - a to wywołało ogólne poruszenie wśród reszty napastników.
-A mówiłam, won.. - syknęła pod nosem, naciągając na nos cienką tkaninę czarnego szala - Pierdoleni idioci jak zwykle nie słuchają - mruknęła, zsuwając z ramienia torbę. Widząc gwałtowny ruch jednego z oprawców - chciała zareagować, a jednak ktoś ją ubiegł. Właśnie wtedy błękitne ślepia Mulciberówny skierowały się na rudowłosą nieznajomą. Pojawienie się Helloise było swoistą ulgą, chłodnym kompresem przynoszącym ukojenie, otuchą - bowiem nie była sama przeciwko całej trójce. I chociaż nie znała kobiety, nie miało to znaczenia, grały do jednej bramki. Wzrok energicznie wrócił w kierunku oprawców, gdy jeden zaniósł się zdziwionym krzykiem, kiedy pnącza zaczęły oplatać jego ciało, skutecznie blokując zaklęcie, które zamiast poszybować w kierunku Scarlett, poszybowało gdzieś w górę, niczym spadająca gwiazda mknąc ku niebu, znikając chwilę później.
-ani kroku! - krzyknął trzeci z oprawców, który zaczął pojmować w jak nieciekawej sytuacji się znalazł. Chwycił łkającą czarownicę za włosy, szarpnął ku górze, tworząc z niej żywą tarczę. Kobieta błagała, modliła się, skamlała, nie wiedząc czy z powodu bólu sięgnąć ku swoim włosom, czy ratować resztki godności wraz ze szczątkami sukni, chcąc osłonić alabastrową skórę. 
-Jeszcze jeden krok, a ta suka zginie! - wykrzyknął, miotając kobietą na prawo i lewo, odsuwając się z nią na bok, zbliżając się do budynku z którego chwilę wcześniej ją wytargał.
"Pewna mądra wieszczka rzekła niegdyś, że wszystko rodzi się w krzyku, zaś umiera w ciszy."
Jasnowłosa zacisnęła dłoń na różdżce tak mocno, aż pobielały jej palce.
-Z szacunkiem do czystokrwistej panienki, śmieciu - prychnęła Mulciber--dobrze wiemy, że nie zginie
-chcesz się o tym przekonać?!
-Jeśli Ona zginie to ty skonasz, wiesz o tym...- machnęła różdżką, jakoby chciała strzepać z niej popiół- Jesteś sam na nas dwie... rozsądnym byłoby się poddać...
Nie była tego pewna, acz mówiła tak jakby była to prawda. Nie znała rudowłosej towarzyszki, przez co zdawała sobie sprawę, że słowa które wybrzmiewały z pewnością w głosie, mogą być jedynie zgrabnym kłamstwem.
W tym samym czasie oplątany mężczyzna zaczął się szamotać, próbując zerwać pnącza, a to komplikowało sytuacje. Jeden przeciwnik był znacznie atrakcyjniejszy, nawet z żywą tarczą u boku.
"Ale Mulciber wcale nie chciała... aby umierali w ciszy"
Jasnowłosa uniosła różdżkę, rysując koło nad swoją głową, odchyliła nadgarstek na moment zastygając w bezruchu, po czym machnęła nią w kierunku oplątanego mężczyzny, licząc na ujrzenie błysku, chcąc wytworzyć błyskawicę, która przeszyje ciało szamotającego się mężczyzny na wskroś, a ładunek elektryczny przemknie po jego ciele, po każdym organie, chcąc zafundować mu prowizoryczne krzesło elektryczne. Scarlett cofnęła się na oślep, nieświadomie zbliżając się do Helloise.
"Jeśli przeznaczone im będzie zginąć, to tak, aby ich krzyk rozdarł samo piekło"
Wtem i trzeci z napastników, który używał czarodziejki za tarczy, machnął różdżką celując zaklęciem w kierunku kobiet, chcąc wytworzyć falę ognia, która pochłonie obie kobiety
-Głupie suki! - syknął, wymachując różdżką.

Rzut na kształtowanie - Scarlett chce wytworzyć błyskawicę, która przeszyje ciało splątanego napastnika.
Rzut N 1d100 - 22
Akcja nieudana


Rzut na kształtowanie NPC - Trzeci napastnik chce wytworzyć falę ognia skierowaną na Hellunie i Scar
Rzut N 1d100 - 13
Akcja nieudana
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (132), Helloise Rowle (2315), Scarlett Mulciber (1933)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 05.04.2025, 11:23
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Helloise Rowle - 08.04.2025, 22:44
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 21.04.2025, 09:02
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Helloise Rowle - 28.04.2025, 10:19
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 05.07.2025, 14:09
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Eutierria - 05.07.2025, 14:45
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Helloise Rowle - 06.07.2025, 15:40
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 06.07.2025, 17:40
RE: [09.09.1972] Wybierz swoją role | Helloise&Scarlett - przez Helloise Rowle - 07.07.2025, 09:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa