• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire

[08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire
twoja stara
Ahora sé que la tierra
es el cielo,
Te quiero, te quiero
wiek
50
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
aurowidz
zawód
pracownik administracyjny w szpitalu św. Munga
171 cm wzrostu, truskawkowe blond włosy, niebieskie oczy. Schludnie ubrana. Jej głos jest wysoki, ale przyjemny dla ucha.

Jolene Bletchley
#5
21.04.2025, 22:22  ✶  
Prychnęła, słuchając reszty opowieści o szpitalnym Romeo i Julii. Jolene również nie rozumiała sensu kontynuowania związku, który ewidentnie nie miał przyszłości. Jednak w porównaniu z Prewettem, miała więcej lat na karku i widziała już tyle różnych relacji, że mało co potrafiło ją zdziwić. Fakt, że niektóre osoby wręcz lgnęły do niestabilnych, toksycznych związków, nie był dla niej nowością.
– Naprawdę? To świetnie. Słyszałam, że jego dziewczyna zaczynała już tracić nadzieję. – Jo czasami zaskakiwała samą siebie tym, ile wiedziała o współpracownikach, dzięki zasłyszanym historiom. Z drugiej strony, ciężko było nie nadstawiać ucha na tak soczyste plotki. Dramy z Munga mogłyby zainspirować jakąś autorkę romansideł do stworzenia nowej serii. Bletchley na pewno nie pogardziłaby takim szpitalnym romansem; zwłaszcza, gdyby został napisany przez Dianę Darlington.
– Oby tak dalej. – znowu wypuściła dym tak, by ominął uzdrowiciela. Dobrze zdawała sobie sprawę z jego choroby (do tego stopnia, że to ona wpisywała ją w akta), więc nie chciała stwarzać dodatkowego ryzyka. Choć pewnie sam stres związany z pracą w Mungu miał o wiele gorszy wpływ na zdrowie Prewetta, niż dym papierosowy. Jolene podziwiała Basiliusa za taki wybór kariery; leczył innych, walcząc jednocześnie z własną chorobą genetyczną. Niesamowity młody człowiek.
– Cóż, nie było najgorzej. – odpowiedziała zgodnie z prawdą. – Ale wie pan, w piątki gorąco robi się dopiero późną nocą. Wtedy imprezowicze zaczynają szaleć trochę za bardzo. – Jo nie mogła przeczuwać, że już niedługo zrobi się w szpitalu gorąco z zupełnie innych powodów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1553), Jolene Bletchley (1593)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 05.04.2025, 19:04
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 10.04.2025, 15:43
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 16.04.2025, 16:10
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 18.04.2025, 18:21
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 21.04.2025, 22:22
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 23.04.2025, 01:17
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 26.04.2025, 00:04
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 04.05.2025, 16:31
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 13.05.2025, 23:03
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Basilius Prewett - 16.05.2025, 00:01
RE: [08.09.1972, zmierzch] Smoke from a Distant Fire - przez Jolene Bletchley - 16.05.2025, 13:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa