• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora

5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#12
05.05.2025, 10:04  ✶  
– Och, w moim życiu nie brakuje zabawy – zapewniła Brenna lekko, posyłając Pandorze uśmiech. – Ledwo parę dni temu mieliśmy przyjęcie na plaży, żałuję, że nie mogłaś do nas dołączyć.
Pamiętała, wbrew pozorom, że ludziom i jej także, potrzeba czasem czegoś więcej niż wiecznej szarpaniny, bo w kraju trwa de facto wojna. Oczywiście, ta zabawa była w pewnym sensie… także próbą dania chwili wytchnienia członkom Zakonu, zorganizowaną przez Brennę bardziej dla nich niż dlatego, że sama chciała się pobawić. Miała pomóc w integracji i przypomnieć, że łączy ich nie tylko walka. Oraz dowiedzenia się nieco więcej o kilku osobach, które miały zostać wciągnięte… jak być może Pandora. Ale to wszystko nie oznaczało, że Brenna nie bawiła się tam dobrze.
Nawet jeżeli w tej chwili coś ściskało się trochę w jej żołądku na samo wspomnienie tej imprezy, snu i ciemnej plaży po przebudzeniu.
– Chodź – powiedziała, ujmując Pandorę pod ramię, gdy już pożegnały się z właścicielką. Ściskanie w żołądku nie ustąpiło, chociaż teraz nie wynikało z tego, że myślała o tamtej nocy, a raczej z powodu rozmowy, którą miały odbyć. Nie był to pierwszy, drugi ani nawet dziesiąty raz, a jednak z czasem wcale nie stawało się to łatwiejsze. Raczej trudniejsze: bo teraz zdawała sobie w pełni sprawę, co to wszystko oznaczało, i jak wysoka jest stawka. – Jestem pewna, że znajdzie się coś bez mięsa.
*
Znalazło się coś bez mięsa, chociaż wybór może nie był oszałamiający. Brenna zamówiła coś z karty na chybił trafił, rozejrzała się po lokalu upewniając, że nikt nie siedzi blisko nich i nie widzi żadnych znajomych twarzy (chociaż wybrała lokal w niemagicznym Londynie właśnie po to, by przypadkiem na takie nie wpaść), a potem… potem zeszła na temat.
– Pamiętasz, jak rozmawiałyśmy latem? Wtedy, kiedy razem ćwiczyłyśmy? – spytała, dziobiąc widelcem w swojej jajecznicy. – Wspomniałaś, że chciałabyś, hm, bardziej pomagać. Ludziom, którzy teraz są w niebezpieczeństwie, jak no ta rodzina, u której właśnie byłyśmy – powiedziała, odruchowo ściszając głos. – Myślę, że mogłabyś wspierać nasze kółko samopomocy, że tak to nazwę. Chociaż ludzie lubią mówić, że jesteśmy klubem czytelniczym. Tylko czytamy dziwne książki – stwierdziła, uśmiechając się przy tym lekko. – Próbujemy pomagać tak jak Fitzpatrickom. Jeśli jest za mało dowodów dla Ministerstwa.
Albo gdy mu nie ufamy, dokończyła w myślach, ale w te najbardziej nielegalne działania zakonu na razie nie zamierzała Pandory wciągać – chciała ją póki co w sieci, w ramach wsparcia, tam gdzie mogła zrobić pułapkę, pomóc w renowacji, może finansowano, niekoniecznie z różdżką w dłoni. I gdy tak siedziały, pochylone ku sobie, przekazywała jej szeptem te kluczowe wiadomości, które były niezbędne dla kogoś w sieci właśnie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3421), Pandora Prewett (4031)




Wiadomości w tym wątku
5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 10.01.2025, 22:03
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 11.01.2025, 21:48
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 11.01.2025, 23:30
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 13.01.2025, 16:31
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 30.01.2025, 23:58
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 01.02.2025, 20:00
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 14.02.2025, 00:05
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 14.02.2025, 11:46
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 22.02.2025, 19:05
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 26.02.2025, 10:15
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 04.05.2025, 22:25
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 05.05.2025, 10:04
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 05.10.2025, 23:26
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 16.10.2025, 14:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa