• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[08.09.72] To nie są ćwiczenia

[08.09.72] To nie są ćwiczenia
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#9
09.05.2025, 15:43  ✶  
Może i dobrze, że Jonathan wpadł do środka, bo Brenna wprawdzie nie wbiegła jeszcze w płomienie, ale kiedy znalazł się za nią, już – już miała ruszyć na górę, żeby się upewnić, że nikt nie został w tym mieszkaniu, które padło ofiarą ataku. Zwłaszcza, że poniosła haniebną porażkę: jej zaklęcie w ogóle nie zadziałało i nawet jeśli ogień nie był jeszcze wielki, to czar Brenny zrobił jedno, wielkie nic.
Zaklęcie Jonathana na szczęście zadziałało lepiej: woda trysnęła z różdżki i zaczęła gasić źródło pożaru. Najwyraźniej podpalono drzwi do mieszkania kobiety, która skoczyła – może dlatego nie mogła się wydostać.
I jakoś Brenna nie była pewna, czy zrobił to popiół.
– Chyba… chyba jest pusto – wykrztusiła, kaszląc od dymu. Adrenalina wciąż nie opadała, i Brenna nie poczuła nawet ulgi, że ta dziewczyna była w mieszkaniu sama. – Musiałabym je zniszczyć zupełnie.
A trochę się przed tym wahała, bo dym na dół dopiero się rozchodził, więc raczej nikt nie leżał w lokalach nieprzytomny, skoro Jonathan zdołał opanować pożar, oznaczało to, że ludzie przynajmniej będą mieli do czego wrócić. Może nie ta biedaczka na ulicy, którą tak oboje zawiedli: zła była na siebie okropnie, że nie zdołała rzucić zaklęcia, i w efekcie ofiara pożarów została ciężko ranna. Może i szkiele wzro szybko leczył kości, ale złamanie mogło być skomplikowane, a tej nocy w Mungu ciężko będzie o uzyskanie pomocy.
I teraz w dodatku leżała tam sama na ulicy, musieli więc w miarę szybko do niej wrócić.
Zamiast miotać zaklęciami Brenna ostatecznie podbiegła do drugich drzwi na parterze, by uderzyć w nie kilka razy i szarpnąć za klamkę, tak jak zrobiła z tym pierwszym mieszkaniem.
– W budynku się pali! Jesteście bezpieczni?! – zawołała, a potem nasłuchiwała przez moment. – Sprawdzę okna – zdecydowała po chwili walki sama ze sobą, zanim wypadła z budynku, by przez okna parterowe zajrzeć do środka i upewnić się, że nie zostawią tam kogoś, żeby udusił się dymem.
– Mówiłam, że nikogo tam nie ma! – zawołała nieco histerycznie kobieta, widząc, co Brenna robi.
Musieliśmy się upewnić, pomyślała Brenna, ale gdy podeszła do niej z powrotem, na głos powiedziała tylko:
– Przepraszam.
Za to wszystko. Za złamane kości, za popiół spadający z nieba, że nie pomogli bardziej. Przyklękła, spoglądając na nogi kobiety, zastanawiając się, jak najbezpieczniej ją stąd przetransportować – i zerkając co rusz, czy Jonathan wyjdzie z budynku, bo jak nie… no to ta biedna kobieta pewnie znowu zostanie tu sama.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2448), Jonathan Selwyn (1737)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 23.04.2025, 08:44
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Jonathan Selwyn - 29.04.2025, 12:56
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 29.04.2025, 13:15
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Jonathan Selwyn - 04.05.2025, 18:07
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 05.05.2025, 09:27
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Jonathan Selwyn - 06.05.2025, 17:53
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 06.05.2025, 19:26
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Jonathan Selwyn - 06.05.2025, 20:51
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 09.05.2025, 15:43
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Jonathan Selwyn - 10.05.2025, 01:18
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 12.05.2025, 09:25
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Jonathan Selwyn - 15.05.2025, 16:14
RE: [08.09.72] To nie są ćwiczenia - przez Brenna Longbottom - 22.05.2025, 08:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa