— Z pewnością będzie — odpowiedział również bardzo podekscytowany nadchodzącą rozmową. Książki książkami, ale nic nie zastąpi kontaktu z profesjonalistą! Druk na papierze nie odpowie na nurtujące go kwestie, nie pomoże skonfrontować treści z dwóch różnych tytułów. A niewinne dziewczę siedzące tuż obok już tak!
— Tak.
Gdy sznur zadzwonił, pojawił się kelner, który należycie odebrał zamówienia i od razu przywołał kubek z wodą dla Aveliny. Jedzenie miało być gotowe za 15-20 minut. Ururu zastanowił się, czy to czas na rozpoczęcie rozmowy, czy może jednak nie. Przyniesienie posiłku mogło przerwać konwersację w ważnym momencie. Trudne decyzje...
Nie dla panny Paxton, która jak każdy normalny człowiek, postanowiła przejść do luźnej pogawędki w oczekiwaniu na obiad.
— Oh, daleko mu do minięcia. Obudziłem się dopiero dwie godziny temu, więc cały dzień przede mną — odpowiedział biorąc pytanie zupełnie dosłownie. W którymś momencie życia dostawał informacje zwrotne o tym, czym jest small talk, ale albo je ignorował, albo jego mózg postanowił nie zapamiętywać tak bezużytecznych niuansów życia społecznego. Pamiętał jednak o jednym — zawsze wypadało odwdzięczyć się tym samym pytaniem, nawet jeśli zupełnie go nie obchodziło. Nie lubił takich konwenansów, ale niektóre z nich zostały mu zbyt dobrze wszczepione. — A panience jak minął dzień?