14.05.2025, 11:59 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2025, 12:03 przez Olivia Quirke.)
Nie mogła go usłyszeć - nie mogła usłyszeć jego myśli, nie miała żadnych przeczuć, że to on tam może leżeć. Nie miała nawet pewności, że Ward jest wciąż w tej dzielnicy, może właśnie teraz biegał po magicznej części Londynu i jej szukał? W końcu minęło tyle godzin... Z każdą kolejną upływającą minutą czuła, że nie powinna była go zostawiać. Że powinna była mu powiedzieć, dokąd idzie, że powinna wymyślić jakiś sposób na to, by mogli się komunikować. Żałowała, że się rozdzielili, szczególnie teraz, gdy wydawało jej się, że ona sama jest w niebezpieczeństwie. Ale to wszystko z drugiej strony nie wyglądało na pułapkę. Gdy kolejny kamień się poruszył, miała już pewność, że ktoś potrzebuje pomocy. A ona była jeszcze sprawna, choć zmęczona i brudna. Każdy mięsień w jej ciele drżał, protestując za każdym razem, gdy zmuszała swoje ciało do wysiłku, ale nie mogła teraz odejść. Nie, gdy nabrała pewności, że ktoś jest pod gruzami.
- Zaraz cię wyciągnę, spokojnie - powiedziała cicho, podchodząc do kamieni. Była tak cholernie zmęczona, tak bardzo chciała odpocząć, położyć się gdzieś i zasnąć. Ale nie mogła. Spróbowała więc przy pomocy translokacji podnieść większe kamienie tak, by rozgarnąć gruzowisko - a potem, nawet jeżeli by się jej nie powiodło - zacząć rozgarniać gruzy rękoma.
Rzut na translokację 1k
Miała już schowaną różdżkę, gdy spod kamieni zaczęło wyłaniać się ciało. Kamienie oczywiście że ani drgnęły, musiała więc po raz kolejny tej nocy zmusić się do fizycznego wysiłku. Mogło to boleć nie tylko ją, ale i osobę, która była pod gruzami. Ale nie obchodziło jej teraz to: musiała wydostać tego kogoś.
- Zaraz cię wydostanę - powiedziała, łapiąc za kamyki i raniąc sobie opuszki palców. Złamała po drodze paznokieć, lecz to nie było teraz ważne. Nie teraz, gdy zobaczyła znajomą sylwetkę pod gruzami. - Tristan...?
Jej usta poruszyły się prawie bezgłośnie, a adrenalina dodała jej sił. Zaczęła odrzucać kamienie z coraz większą prędkością, w panice wręcz. Jej oczy zaszły łzami.
- Tristan, Tristan! Daj znak, że żyjesz! - oczywiście że żył, w końcu ruszał tymi kamieniami, ale zaczynała tracić zmysły. Odrzucała mniejsze i większe kawałki gruzów, a łzy żłobiły na jej brudnej twarzy kolejne linie. Czuła, jakby jej serce rozpadło się na tysiące kawałków. To była jej wina - nie powinni byli się rozdzielać. Widząc wielki kamień, wstała i po prostu go zrzuciła z pleców mężczyzny. Nie widziała jego różdżki, nie widziała już nic - chciała tylko zobaczyć, czy jej ukochany się rusza.
@Tristan Ward
- Zaraz cię wyciągnę, spokojnie - powiedziała cicho, podchodząc do kamieni. Była tak cholernie zmęczona, tak bardzo chciała odpocząć, położyć się gdzieś i zasnąć. Ale nie mogła. Spróbowała więc przy pomocy translokacji podnieść większe kamienie tak, by rozgarnąć gruzowisko - a potem, nawet jeżeli by się jej nie powiodło - zacząć rozgarniać gruzy rękoma.
Rzut na translokację 1k
Rzut O 1d100 - 35
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Miała już schowaną różdżkę, gdy spod kamieni zaczęło wyłaniać się ciało. Kamienie oczywiście że ani drgnęły, musiała więc po raz kolejny tej nocy zmusić się do fizycznego wysiłku. Mogło to boleć nie tylko ją, ale i osobę, która była pod gruzami. Ale nie obchodziło jej teraz to: musiała wydostać tego kogoś.
- Zaraz cię wydostanę - powiedziała, łapiąc za kamyki i raniąc sobie opuszki palców. Złamała po drodze paznokieć, lecz to nie było teraz ważne. Nie teraz, gdy zobaczyła znajomą sylwetkę pod gruzami. - Tristan...?
Jej usta poruszyły się prawie bezgłośnie, a adrenalina dodała jej sił. Zaczęła odrzucać kamienie z coraz większą prędkością, w panice wręcz. Jej oczy zaszły łzami.
- Tristan, Tristan! Daj znak, że żyjesz! - oczywiście że żył, w końcu ruszał tymi kamieniami, ale zaczynała tracić zmysły. Odrzucała mniejsze i większe kawałki gruzów, a łzy żłobiły na jej brudnej twarzy kolejne linie. Czuła, jakby jej serce rozpadło się na tysiące kawałków. To była jej wina - nie powinni byli się rozdzielać. Widząc wielki kamień, wstała i po prostu go zrzuciła z pleców mężczyzny. Nie widziała jego różdżki, nie widziała już nic - chciała tylko zobaczyć, czy jej ukochany się rusza.
@Tristan Ward