• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 11 Dalej »
[08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day

[08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#6
16.05.2025, 14:33  ✶  
W takich chwilach, w takich momentach, w takim cierpieniu...

musimy iść po moją mamę

Była pierwszą osobą, któraby to zrozumiała. Jej ukochanej mamy nie próbował zabrać ogień. Odeszła w ciszy, w bólu, w zapomnieniu pewnej zimowej nocy. Zastygła i sztywna w objęciu małej córki. Zimna. Ale Milles tęskniła i wściekała się, że podarowana z krwi rzadka i wyjątkowa zdolność podglądania innego świata nie daje jej tego, czego pragnęła najmocniej i najbardziej... znów porozmawiać z mamą. Znów poczuć jej uścisk na swoich wątłych ramionach. Znów poczuć lekki jak dotknięcie motyla odcisk warg na czole. Zapewnienia, że wszystko będzie dobrze. Obietnicy, że nigdy nie będzie sama.

Teraz nie była małą dziewczynką, była dorosłą kobietą, która walczyła o życie ludzi. Sama siebie nie identyfikowała jako magipolicjantkę, zwłaszcza teraz, gdy tkwiła na chorobowym "na głowę". Beltane ją zmieniło, Beltane zmusiło ją do zmiany, Beltane pomogło kwestionować jej dotychczasowe życiowe wybory. I rzeczywiście były tam znaki zapytania o sens jej policyjnej kariery, która zatrzymała się na pierwszym stopniu. Moody wspinali się po szczebelkach, szefowie, aurorzy... tylko ona zamiatała swoim kruczym ogonem krawężniki, by w weekend ubarwiać malowniczo własnymi rzygami rynsztoki w żałosnym buncie, w nienawiści do siebie, w tęsknocie za miłością, która nie stawia warunków.

Teraz jednak, ogień nie był tym, co odebrało jej świadomość i zakopało na trzy dni w lesie, a potem na kolejne tygodnie w śpiączce. Tym razem ogień ją hartował, jak żelazo gniecione przez młot na rosłym ciężkim kowadle - wróżba, którą dała sama sobie stała się jej siłą i orężem wtedy, gdy wchodziła w paszczę płonącej kamienicy. Stała się jej siłą i orężem, gdy parła za Laną w szaleńczej próbie w której obie chciały uratować chociaż jedną matkę. Matkę nieznajomej kobiety, którą zrzuciła z balkonu. W przeciwieństwie jednak do Lany, Miles pracowała kilkanaście lat w policji i nie był to jej pierwszy pożar. Ukryła twarz w załomie ramienia rozglądając się i coraz mocniej zdając sobie sprawę że... to przegrana sprawa. Że nigdy nie powinny tu wchodzić, że sekundy dzielą ich od podzielenia losu osoby, której najprawdopodobniej nie było już między nimi, jeśli się nie teleportowała...

– Musimy wracać! – podjęła decyzję szarpiąc rękawem kobiety, a potem chwytając mocniej, żeby pociągnąć ją do wyjścia. – TERAZ! Musimy stąd iść, jest ZA PÓŹNO! – krzyknęła znów prąc w drugą stronę. Z zewnątrz nie wyglądało to na aż tak zaawansowany pożar - mogła sobie racjonalizować, ale prawda była taka, że szybciej zrobiła niż pomyślała. A teraz... teraz jej mózg rozpaczliwie krzyczał błagając by uratowała chociaż jedno życie. Nie było miejsca na sprzeciw. Jeśli cywilka zamierzała się stawiać, nie zawahałaby się użyć przemocy, podciąć ją i wywlec na ulicę. Jak ratownik tonącego... tylko że je otaczało morze ognia, a nie słonej, nieprzychylnej wody.

Aktywność Fizyczna ◉◉○○○ + Walka Wręcz I - wyciągam Lanę siłą z płonącego domu

Rzut N 1d100 - 58
Sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lana Dolohov (1590), Millie Moody (1706)




Wiadomości w tym wątku
[08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 20.04.2025, 12:01
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 24.04.2025, 15:53
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 26.04.2025, 21:16
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 05.05.2025, 12:31
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 15.05.2025, 01:07
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 16.05.2025, 14:33
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Lana Dolohov - 16.05.2025, 18:40
RE: [08.09.1972 Lana & Millie] The Blackest Day - przez Millie Moody - 21.05.2025, 14:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa