• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[maj 1955] Con te partirò

[maj 1955] Con te partirò
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#1
17.05.2025, 22:46  ✶  
Odkryj wiadomość pozafabularną
pisze graczka Henry'ego

Paul Lockhart lubił czasem żartować, że "za dużo się śmierci naoglądał". Mówił to głównie wtedy, gdy jego kumpel z biura aurorów chciał pić na wyścigi. Żart był podwójnie śmieszny przez to, że Paul pełnił w Ministerstwie zawód koronera (a nie tylko dlatego, że Julianowi Bletchleyowi zdarzało się swego czasu lądować pod stołem). Teraz obaj panowie byli odpowiedzialnymi dorosłymi, ojcami i mężami. Dlatego do szczęścia starczyło im jedynie piwko w Dziurawym Kotle, nic mocniejszego. Paul zresztą obiecał Christie, że wróci o dwudziestej pierwszej, by jeszcze położyć Henry'ego spać. Niestety zakazała mu czytać synowi mity Cthulhu, mimo że wyjaśniał jej, że bajki i tak zryją młodemu mózg z tym całym otruwaniem, mordowaniem i Matka wie, co jeszcze. Tyle, że Christie miała o wiele silniejszą osobowość od niego i jedno jej spojrzenie wystarczyło, by wybić mu z głowy wszelkie durne pomysły

— Tylko spokojnie z tym piciem, Bletchley — wyszczerzył zęby w uśmiechu i zostawił Julianowi przestrzeń do tego, by dopowiedzieć sobie w myślach ten ich głupi żarcik.

Spotykali się, bo następnego dnia Paul wyjeżdżał do Francji. Z jednej strony żałował, że to nie była to po prostu wycieczka, na którą mógł się wybrać i z Henrym. Tylko Christie jechała razem z nim. Od lat marzyła o wyjeździe do Paryża, a fakt, że nie przewidywano żadnych zagrożeń sprawił, że zyskał od Ministerstwa zgodę na zabranie jej u swojego boku. Nie mogła tylko być z nimi na konferencji, jednak nie stanowiło to wielkiego problemu. I tu pojawiała się druga strona medalu: poniekąd cieszył się, że będzie tam sam na sam z żoną. Czasu wolnego mieli mieć stosunkowo sporo i Christie już planowała, jakie kultowe miejsca zwiedzą. Nie, żeby nie tęsknił za synkiem, ale skoro jego rodzice zgodzili się nim zaopiekować, Paul zamierzał z tego skorzystać. Wiedział, że zostawia Henry'ego w dobrych rękach.

— Następne nasze piwko będzie w twoim ogrodzie. Zapamiętaj moje słowa — rzekł, spoglądając na przyjaciela z niekrytą sympatią.

Ponali się w Hogwarcie, Julian był o dwa lata starszy i wziął swego czasu młodszego kolegę pod skrzydła. Paul swego czasu go idolizował, uważał za absolutny wzór. Zresztą został koronerem między innymi dlatego, że mógł pracować w jednym departamencie z Julianem. Żartował czasem, że o trupach dowiedział się dopiero po fakcie...

Zdecydowanie miał specyficzne poczucie humoru.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1678), Julián Bletchley (1518)




Wiadomości w tym wątku
[maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 17.05.2025, 22:46
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 21.05.2025, 20:17
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 25.05.2025, 20:57
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 31.05.2025, 20:18
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 08.06.2025, 12:04
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 09.07.2025, 19:15
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 16.07.2025, 16:29
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 27.07.2025, 14:00
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 05.08.2025, 19:22
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 10.08.2025, 12:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa