20.05.2025, 04:33 ✶
Dora uśmiechnęła się i to w sposób kiedy ktoś to robił, żeby nie zrobić drugiej osobie przykrości, kiedy usłyszała jakie plany ma dla nich Thomas. Ale nie powiedziała nic. Nokturn zawsze napawał ją strachem, albo raczej nauczono ją, że powinna się go obawiać, bo przecież tam żyli wszyscy ci, którzy chcieli bezpośrednio przyłożyć rękę do jej śmierci. Ale może kiedy będzie z Thomasem, to nie będzie tak źle?
Wymienili się krótko informacjami z Brenną, a kiedy skończyli, Crawley wsunęła na nowo lusterko do kieszeni, podążając dalej wzdłuż ulicy. Oczy jednak błądziły nieco wyżej, obserwując czujnie unoszący się ku górze dym, który wyraźnie kłębił się nieco bardziej nad jednym z lokali.
- Musimy iść... - zawahała się, chcąc wskazać poprawny kierunek, ale uświadomiła sobie, że w miejscu które widziała nie tylko dym był problemem. - Tam. Tam się pali - przesunęła palcem w dobrym kierunku. To nie było nic nadzwyczajnego w aktualnych warunkach, ale mimo tego więcej było teraz na ulicach popiołu niż żywych płomieni. I mimowolnie czarownica przyśpieszyła kroku, dając Thomasowi znać że najpierw powinni się zająć tym problemem.
Wymienili się krótko informacjami z Brenną, a kiedy skończyli, Crawley wsunęła na nowo lusterko do kieszeni, podążając dalej wzdłuż ulicy. Oczy jednak błądziły nieco wyżej, obserwując czujnie unoszący się ku górze dym, który wyraźnie kłębił się nieco bardziej nad jednym z lokali.
- Musimy iść... - zawahała się, chcąc wskazać poprawny kierunek, ale uświadomiła sobie, że w miejscu które widziała nie tylko dym był problemem. - Tam. Tam się pali - przesunęła palcem w dobrym kierunku. To nie było nic nadzwyczajnego w aktualnych warunkach, ale mimo tego więcej było teraz na ulicach popiołu niż żywych płomieni. I mimowolnie czarownica przyśpieszyła kroku, dając Thomasowi znać że najpierw powinni się zająć tym problemem.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.