• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus

[11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#24
20.05.2025, 13:38  ✶  

Nieznajomi dyskutowali o czymś, o czym? Cóż, Prue nie miała pojęcia, mimo, że te słowa do niej docierały, jednak mówili w języku, którego nie znała. Nie mogła więc zbyt wiele wyciągnąć z tej rozmowy, tak w zasadzie to nie zrozumiała zupełnie nic. Nie była z tego powodu szczególnie zadowolona, jednak niczego to zmieniało w ich położeniu, przynajmniej jak na razie. Miała wrażenie, że kobieta znowu spoglądała w ich kierunku, jednak albo dobrze się ukrywali, albo po prostu nie chciała ich zauważyć, jedno z dwóch, bo w końcu tajemnicza para zniknęła im z oczu, oddaliła się. Nie wiedziała, czy to dobrze, czy źle. Nie miała pojęcia, czy powinni do nich podejść, czy to by coś zmieniło? Lepiej jej zdaniem póki co było się nie wychylać. Nie wiedziała bowiem, jakie mogą mieć zamiary wobec intruzów, którymi byli i ona i Romulus. Może nie znaleźli się tutaj celowo, jednak tamci mogli przyjąć różne założenia. Nie wiedziała, czy byliby w stanie sobie z nimi poradzić, gdyby doszło do ewentualnego starcia, szczególnie, że Potter gdzieś zgubił swoją różdżkę, co wcale nie ułatwiało ich obecnej sytuacji.

Postanowiła spełnić marzenie Romulusa, chciała pomóc mu skoczyć w otchłań, sama pozostając na skarpie. Tyle, że oczywiście nic nie poszło po jej myśli. Gdy próbowała go popchnąć, złapał ją w ramiona, naprawdę sądził, że chciała się do niego zbliżyć w ten sposób? FUJ? Wszystko potoczyło się szybko, razem runęli w stronę jeziora.

Bletchley zamknęła oczy, z jej ust wydobył się pisk, krzyk, sama nie umiała tego nazwać, okropnie bała się wysokości, a znajdowali się właśnie nad ziemią, skoczyli w otchłań i czuła, że tego nie przeżyją. Bała się, kurewsko się bała tego, co się działo. Liczyła na to, że szybko opadną na ziemię, wodę, nie do końca bowiem była pewna, czy trafią do jeziora, cóż miała nadzieję, że śmierć nadejdzie szybko, że nie poczuje zbyt wielkiego bólu, że to się po prostu skończy. Nie wątpiła w to, że poczuje chłód, bo przychodził on zawsze ze śmiercią, najwyraźniej jej żywot miał się zakończyć właśnie dzisiaj. Trochę szkoda, że trafiło na moment, w którym akurat zachciało jej się żyć, kiedy ledwie dzień wcześniej poczuła coś więcej niż przez ostatnie kilka lat. Chichot losu, czy coś, życie lubiło być bardzo przewrotne, powinna się tego spodziewać.

Moment uderzenia o wodę jednak nie chciał nadejść, miała wrażenie, że ten lot trwa zbyt długo, że coś jest nie tak, że zatrzymali się w czasoprzestrzeni, naprawdę była gotowa umrzeć, dlaczego więc nie chciało się to skończyć szybko? Nadal miała zamknięte oczy, nie chciała patrzeć, nie chciała widzieć tego, co się z nimi działo, nie była na to przygotowana.

W końcu to poczuła, bardzo dziwne uczucie, jakby wracała do rzeczywistości. Nie do końca wiedziała, czym było to spowodowane, bo nie wpadła w trans, a jednak odczucia były podobne. Bała się otworzyć oczy, do jej nozdrzy dochodził zapach lasu, ziemi, co sugerowało, że wcale nie znaleźli się w ciemnej toni jeziora. Otworzyła oczy, bardzo powoli - bała się tego, co zobaczy. Chyba żyli, zamrugała kilka razy i dostrzegła światło, bardzo delikatne, musiało dochodzić z ogniska, które płonęło kilka metrów dalej.

Ścisnęła mocniej różdżkę w dłoni, przeniosła wzrok na swoją rękę, wtedy do niej dotarło, że to nie była jej różdżka, to był patyk, nic więcej. Zaniepokoiło ją to, tak samo jak to co zobaczyła chwilę później. Byli zamknięci w klatce. Ktoś musiał ich złapać, oczy miała otworzone szeroko, zaczęła dygotać, panikowała. Nie mogła jeszcze pozbyć się lęku związanego z wysokością, bo przecież ledwie przed chwilą skoczyli razem w otchłań, to było dla niej za dużo, dużo za dużo. Usiadła przy jednej ze ścian klatki, nie opierała się o nią, bo dostrzegła kolce, które mogłyby zranić jej ciało, przysunęła kolana do brody, objęła je ramionami i zaczęła dygotać. Zupełnie nie zwracała uwagi na Romulusa. Zamknęła się w swoim własnym świecie, rzeczywistość okrutnie ją przytłaczała.

Nie ignorowała dźwięków, które dochodziły do niej z okolicy, albo jej się wydawało, albo słyszała tętent kopyt. Nie wróżyło to niczego dobrego, najwyraźniej ktoś postanowił ich złapać, zamknąć w klatce, tylko co dalej? Nie będą ich tu trzymać wiecznie. Prędzej, czy później się ich pozbędą. Bletchley była blada jak ściana, nie miała pojęcia, co właściwie się wydarzyło, ani co się teraz działo.

Tamci zaczęli swoją dyskusję, wolałaby chyba nie mieć możliwości jej usłyszeć, bo właśnie sugerowali, że zamierzają ich zjeść, chociaż czy właściwie to cokolwiek zmieniało, tak, czy siak, byli skazani na ich łaskę, nie mieli szansy się stąd wydostać, nie mogli zrobić nic. Prudence chyba zaczęła się poddawać, jej oczy stały się matowe, jakby pogodziła się z tym, że nie wyjdzie z tego lasu, że koniec się zbliżał. Pojedyncza łza spłynęła po jej policzku, miała w dupie, że Potter zobaczy to, że się rozkleja, że się boi, była tylko człowiekiem i chyba właśnie zostały przekroczone wszystkie jej granice.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (40), Paracelsus (7251), Prudence Fenwick (8210), Romulus Potter (6465)




Wiadomości w tym wątku
[11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 04.05.2025, 14:54
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 05.05.2025, 13:00
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Pan Losu - 05.05.2025, 13:00
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 05.05.2025, 20:13
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 07.05.2025, 11:45
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 07.05.2025, 12:28
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 08.05.2025, 16:40
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 08.05.2025, 17:51
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 09.05.2025, 15:18
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 10.05.2025, 12:26
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 12.05.2025, 15:01
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 12.05.2025, 17:02
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 12.05.2025, 21:45
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 13.05.2025, 15:38
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 13.05.2025, 19:21
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 14.05.2025, 12:17
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 15.05.2025, 14:52
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 15.05.2025, 19:15
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 16.05.2025, 09:33
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 19.05.2025, 14:49
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 19.05.2025, 17:46
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 19.05.2025, 20:26
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 20.05.2025, 03:53
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 20.05.2025, 13:38
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 20.05.2025, 18:19
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 21.05.2025, 02:04
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 23.05.2025, 21:01
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 25.05.2025, 12:37
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 27.05.2025, 20:03
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 27.05.2025, 20:30
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Paracelsus - 27.05.2025, 23:41
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Romulus Potter - 29.05.2025, 10:29
RE: [11.09.1972] a series of unfortunate events | Prudence & Romulus - przez Prudence Fenwick - 29.05.2025, 16:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa