• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas

[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#6
21.05.2025, 14:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.05.2025, 14:54 przez Millie Moody.)  
– Jesteś kurwa nienormalny – roześmiała się serdecznie, bo czarny humor Thomasa, którym obsypywał ich beznadziejne chwile wprawiał ją w niezdrową wesołość. A może właśnie w zdrową? Może właśnie w taką, gdzie to nie łzy i szloch przynosiły rozluźnienie, a właśnie lekko tylko histeryczny śmiech. Powiedziałaby też coś więcej o tym jak jest dumna ze swojej pierwszej rekrutacji, ale zamiast tego dodała: – Liszek jest najlepszy z nich wszystkich. Tylko nie graj z nim w pokera, bo Cię zostawi w samych gaciach. Albo sam zostanie w samych gaciach. Nigdy nic pomiędzy. Wiesz co... nigdy nie graj z nim w pokera beze mnie. Chcę przy tym być– zachichotała niekontrolowanie, ale zaraz się ogarnęła, gdy ramiona zatrzęsły się ostrzegawczo. Cienka granica. Gdzieś tam w mieście, czekały na nią widma. Miała wrażenie, że za moment jakieś wyjrzy przez okno do środka. – No... więc tak, to mój ulubiony lekarz, a to Tomuś, klątwołamacz, runolog i fan herbat z grzybów Morfiny. Jestem przekonana, że się polubicie. A teraz panowie... zostawię Was na moment i ogarnę co z pozostałymi bidokami, a potem przyjdę wpychać wam pączki. Bądźcie grzeczni. – Pochyliła się do Thomasa, żeby cmoknąć go w jakąś wolną od szkła część twarzy, a następnie - w swoistym odruchu bezwarunkowym - bliźniaczy całus powędrował na jakąś wolną od farby część twarzy Basiliusa. To zapewne było zmęczenie, bo Miles nie ogarnęła do końca co się zadziało, tylko wyszła z pokoju zostawiając lekarza i pacjenta samych sobie.

Miała swoje zmartwienia na głowie, tak jej umysł już podążał do tych biedaków porozmieszczanych w różnych przestrzeniach cukierni. Idąc za przykładem Bazyliszka z poprzedniej miejscówki, zabrała jakieś krówki na przełamanie lodów i skuteczną zasłonę dymną wobec faktu, że była ujebana popiołem, węglem i czerwoną farbą, która się do niej trochę przylepiła z powodu powitalnego uścisku z Prewettem. Ale i tak próbowała się uśmiechać i przejść po ludziach dopytując czy czego im nie trzeba...

Charyzma ◉◉○○○, pytam ludzi o potrzeby
Rzut N 1d100 - 47
Slaby sukces...

Ocaleńcy podchodzili do niej nieufnie i najprawdopodobniej gdyby nie krówki, to chuja by wskórała. Szczęśliwie poza słodkościami, rozpoznał ją też dzieciak, którego całą rodzinę udało im się tu sprowadzić, a języki rozsypały się, że może jakieś koce, że woda. Miles nie ociągała się wcale i wzięła chłopaka do pomocy. Ogarnęła na zapleczu garnek do którego wpadło kilka liści uspokajającego zielska, szczęśliwie zawczasu udało się pobrać wodę, nim studnie zaczęły służyć jedynemu słusznemu celowi - gaszeniu domów. Trochę czasu jej zeszło na uzupełnianiu kubków, lub kształtowaniu prowizorycznych naczyń na potrzeby biedaków. Skutecznie też szło jej niemyślenie, na temat losu ich i tych, których nie udało im się uratować. Myślami uciekała do pokoju w którym Thomas był opatrywany przez Basiliusa. Myślami uciekała do pokera w którego mogliby zagrać. Ta myśl łagodziła rysy jej twarzy i sprawiała, że pocieszający uśmiech był bardziej szczery. Wszystkich ich tutaj czekało jakieś jutro. A feniks... ten miał w zwyczaju odradzać się z popiołów.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1880), Millie Moody (2009), Pan Losu (29), Thomas Figg (2624)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 14.05.2025, 18:25
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Millie Moody - 14.05.2025, 23:36
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Pan Losu - 14.05.2025, 23:36
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! - przez Thomas Figg - 21.05.2025, 10:16
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 15.05.2025, 22:35
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 21.05.2025, 14:45
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 24.05.2025, 17:27
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 26.05.2025, 17:40
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 28.05.2025, 16:53
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 28.05.2025, 18:33
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 29.05.2025, 01:20
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 30.05.2025, 18:56
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Thomas Figg - 02.06.2025, 16:07
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 30.05.2025, 19:49
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Basilius Prewett - 05.06.2025, 01:35
RE: [09.09.1972] Doctor, Doctor please! | Millie, Basilius & Thomas - przez Millie Moody - 05.06.2025, 09:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa