23.05.2025, 19:54 ✶
Wciąż nie była wybitnie przekonana do pomysłu, aby zawitać na Nokturnie, ale wciąż dzielnie nic nie mówiła, zdając się w tej kwestii na Thomasa. Skoro on uważał że sobie poradzą, to najpewniej tak musiało być, albo raczej - Crawley w duchu wręcz się o to modliła, bo to czego teraz potrzebowali najmniej, to jakieś kolejne problemy z lokalnymi mieszkańcami.
Dreptała obok Figga, nerwowo trzymając oburącz pasek torby, którą przewieszoną miała przez ramię, jednocześnie rozglądając się troszkę nerwowo na boki.
- Hm, okej - wymruczała, chociaż niewiele w tym było pewności. W knajpach to najwyżej bywała w książkach i we własnej wyobraźni, albo w tych milutkich które można było znaleźć w Dolinie Godryka. No i w Rejwachu, ale tylko w warunkach kontrolowanych.
!nokturn
Dreptała obok Figga, nerwowo trzymając oburącz pasek torby, którą przewieszoną miała przez ramię, jednocześnie rozglądając się troszkę nerwowo na boki.
- Hm, okej - wymruczała, chociaż niewiele w tym było pewności. W knajpach to najwyżej bywała w książkach i we własnej wyobraźni, albo w tych milutkich które można było znaleźć w Dolinie Godryka. No i w Rejwachu, ale tylko w warunkach kontrolowanych.
!nokturn
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.