Cała okolica tutejszej alei była zrujnowana. Część budynków zniszczona doszczętnie. Utrudnienia na drodze były dość widoczne i uciążliwe. A mimo to, dało się jeszcze gdzieś przejść i poruszać, zachowując ostrożność.
Nicholas dochodził do siebie, po nieprzyjemnych dolegliwościach żołądkowych. Zdążył założyć maskę i wyłonić się z zaułka między budynkami, przy swojej kamienicy, kiedy usłyszał czyjś głos, a rozpoznał po masce i szacie. Obietnica. Zatem o to mu chodziło. Na słowa Vultirisa, Papilio uśmiechnął się kącikiem ust pod maską. Tym samym zastanowił się, czy Apis znał go lepiej, niż Nicholas sam siebie. Nie da się ukryć, że takie akcje na dużą skalę, jak ta w Beltame, kosztują jego zdrowie. Czy nie lepiej byłoby, faktycznie wycofać się z walk.
- Cieszę się.Nigdy by tego nie przyznał, ale w takiej sytuacji dobrze było mieć wsparcie. Nie uśmiechało mu się trafić w ręce Aurorów, gdyby się tutaj zakręcili i zechcieli go pojmać. Doświadczył już życia w więzieniu, nawet jeżeli był to obraz zamkniętego w tym umysłu, powtórki nie chciał. Jak ma umrzeć, to nie w Azkabanie.
Uniósł głowę aby spojrzeć na budynek i piętro, wskazane przez kuzyna. Przytaknął po chwili na jego słowa w zgodzie, aby się tam udać i dokonać obserwacji. Vulturis ruszył pierwszy, zmierzając do miejsca docelowego na piechotę.
"Na szczęście bez teleportacji…" – Stwierdził do siebie w myślach Travers. Ruszył również, mając na dzisiaj dość tego środka transportu. Pierwotnie Nicholas spodziewałby się, że spotkanie w celu złożenia raportów odbędzie się standardowo w Kromlechu, a nie w dosłownie innym miejscu. Gdyby nie maska, byłoby można dostrzec jego zmarszczone brwi, nie pojmując, dlaczego wybrano to miejsce.
Zapytał, kiedy byli w budynku i przemierzali schody. Mając pewność, że są sami w tej głuchej ciszy a żaden trup nic nie usłyszy.
W końcu i Nicholas znalazł się na wskazanym piętrze, dołączając do obserwacji okolicy. Wybrał drugie okno, z innej strony, aby ocenić sytuację i skalę zniszczeń. A może i nawet coś lub kogoś innego dostrzeże?
Rzut na percepcję, w celu obserwacji okolicy.
Akcja nieudana