• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[maj 1955] Con te partirò

[maj 1955] Con te partirò
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#3
25.05.2025, 20:57  ✶  

W przeciwieństwie do Juliana, Paul był po służbie. Oczywiście dokumenty koronera zawsze miał w kieszeni, co świadczyło o pełnym przygotowaniu na sytuację nagłego zgonu w najbliższej okolicy. Przezorny zawsze ubezpieczony, jak powszechnie mawiano. Wiadomo było, że obecność aurora i koronera zapewniała każdemu lokalowi niezrównany poziom bezpieczeństwa. Oczywiście mogli się zjawić też mściwi czarnoksiężnicy poszukujący zemsty. Cóż, świat nie był idealny.

— Hmm, rzeczywiście podejrzanie pachnie. Czekaj, spróbuję, czy może jest trujące — Paul upił trochę piwa, po czym dotknął palcami skroni. — Wiesz, trochę mi się kręci w głowie — zażartował, po czym teatralnie położył głowę na blacie.

Jak na poważnego pracownika Ministerstwa, był czasem straszliwym idiotą.

Tylko czekał na tę chwilę, kiedy mogliby spotkać się razem na grillu. Paul ostatnio był u nich przed urodzeniem Henry'ego, kiedy Christine była w ciąży. Pamiętał, jak ona i Jolene się polubiły i jaką radość sprawiło jej to, że mogła poznać innych czarodziejów. Dla mugolsko-magicznych par życie towarzyskie bywało niełatwe. Paul musiał wyprowadzić się z Horyzontalnej przez problemy z wpuszczeniem jego ukochanej do magicznego Londynu. Trochę integracji przywracało wiarę, że może kiedyś te dwie grupy mogły żyć razem ze sobą świadomie i bez wrogości.

— Wiesz dobrze, że w naszej pracy bycie normalnym nie jest... normalne — Paul uśmiechnął się i uniósł kufel z piwem. — Za wieczystą przyjaźń aurorsko-koronerską! Lub, jak niektórzy wolą, na pohybel Wizengamotowi!

W tym łączyły się ich biura: w stosunku do napuszonych sędziów, którzy srali wyżej niż dupy mieli. Połowa z nich przecież pochodziła od Crouchów, a ogromna większość z czystokrwistych godzin. Uważali się też za najważniejszych w całym Ministerstwie, chodzili z tymi swoimi aktówkami i za nic mieli pracę innych biur. A tak naprawdę stanowisko tam dostawał ten, kto lepiej się ustawił, a nie ktoś, kto był najbardziej kompetentny. Nie mówiąc o jakimś niebotycznym stopniu braku tolerancji dla osób, które nie były czystej krwi. A czy to była wina Paula, że jego rodzice nie byli kuzynostwem?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1678), Julián Bletchley (1518)




Wiadomości w tym wątku
[maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 17.05.2025, 22:46
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 21.05.2025, 20:17
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 25.05.2025, 20:57
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 31.05.2025, 20:18
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 08.06.2025, 12:04
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 09.07.2025, 19:15
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 16.07.2025, 16:29
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 27.07.2025, 14:00
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Bard Beedle - 05.08.2025, 19:22
RE: [maj 1955] Con te partirò - przez Julián Bletchley - 10.08.2025, 12:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa