29.05.2025, 00:41 ✶
Z jego różdżki wyleciało raptem kilka kropel, które nijak się miało do ugaszenia tego pożaru. Na całe szczęście towarzyszyła mu Dorą, która okazał się o wiele lepsza w tej sytuacji. Może jednak powinien pójść ze swoim pierwszym pomysłem i likwidacją pożywki ognia pod postacią powietrza? Będzie musiał spróbować kolejnym razem, a coś czuł że tej nocy jeszcze nie raz przyjdzie mu mierzyć się z tym niszczycielskim żywiołem.
- Super robota - pochwalił ją z szerokim uśmiechem klepiąc po ramieniu z uznaniem. W końcu samodzielnie zaradziła płomieniom, które teraz już całkowicie zniknęły i jedynie dym i wypalone miejsca były świadectwem, że faktycznie tutaj był jakiś pożar.
- Sprawdźmy czy nikt nie ucierpiał - dodał jeszcze i z uniesioną różdżką, jakby spodziewał się ataku, wszedł do środka.
- Super robota - pochwalił ją z szerokim uśmiechem klepiąc po ramieniu z uznaniem. W końcu samodzielnie zaradziła płomieniom, które teraz już całkowicie zniknęły i jedynie dym i wypalone miejsca były świadectwem, że faktycznie tutaj był jakiś pożar.
- Sprawdźmy czy nikt nie ucierpiał - dodał jeszcze i z uniesioną różdżką, jakby spodziewał się ataku, wszedł do środka.